Szwecja pokonała Rumunię 2:1 w Solnie, a Potter przygotowuje się do kolejnego starcia z zespołem prowadzonym przez Gheorghe Hagiego. Selekcjoner reprezentacji Szwecji przeanalizował również porażkę Rumunów w Polsce i uważa, że do momentu czerwonej kartki dla Radu Dragusina lepszą drużyną była Rumunia.
"Do momentu czerwonej kartki otrzymanej w Polsce Rumunia była lepszym zespołem, tak to wyglądało z mojej perspektywy, przewyższała rywala. Później czerwona kartka i wykorzystany rzut karny zmieniły wszystko. Tak się zdarza w piłce nożnej" - powiedział Potter.
Anglik nie chciał udzielać rad Hagiemu i spodziewa się trudnego pojedynku na Arena Nationala.
"Nie jestem w pozycji, by udzielać rad panu Hagiemu, który ma ogromne doświadczenie w piłce nożnej. Cała odpowiedzialność spoczywa na nim, a ja darzę go pełnym szacunkiem. Czeka nas bardzo trudny i intensywny mecz w Bukareszcie. Jesteśmy bardzo skoncentrowani. Chcemy zakończyć obecną kampanię z dorobkiem dziesięciu punktów i oczywiście zależy nam na pozytywnym wyniku".
"Chcemy dobrze się zaprezentować i poprowadzić zespół we właściwym kierunku. Naszym celem jest zakończenie serii czterech meczów z dorobkiem dziesięciu punktów. W Bośni zdobyliśmy tylko jeden punkt, dlatego koniecznie chcemy zwycięstwa w Bukareszcie" - powiedział selekcjoner reprezentacji Szwecji.

Potter zaznaczył, że atmosfera w drużynie jest bardzo dobra mimo pewnych problemów kadrowych, a celem Szwecji pozostaje wygranie grupy.
"Chcemy poprawić sytuację również w ataku, a nie tylko w obronie. Wiemy, co musimy zrobić. Musimy lepiej reagować na emocje towarzyszące meczowi. Po remisie 1:1 w Bośni byliśmy rozczarowani, ale musimy poprawić to, czego nie udało nam się zrobić w Bośni, i wygrać w Bukareszcie".
"Z upływem czasu nasze występy są coraz lepsze, rozwijamy się jako zespół. Zawsze można coś poprawić, dlatego musimy kontynuować proces, który rozpoczęliśmy" - dodał Graham Potter.
