Ronaldo poinformował w środę w mediach społecznościowych, że opuszcza zgrupowanie Portugalii w Danii po rozmowie z Proencą. Tym samym poddał w wątpliwość swoją przyszłość w reprezentacji w przeddzień czwartkowego meczu Ligi Narodów z Danią w Kopenhadze.
Najlepszy strzelec w historii Portugalii powiedział, że w odpowiednim czasie ujawni powody swojej decyzji. FPF potwierdziła natomiast, że 41-letni napastnik opuścił zgrupowanie.
Ronaldo miał w środę trenować z zespołem na stadionie Parken, lecz wyjechał jeszcze przed rozpoczęciem zajęć.

Jak poinformowała „Marca”, wrócił do hotelu drużyny, zabrał swoje rzeczy, a następnie udał się na lotnisko, skąd prywatnym samolotem poleciał do Madrytu.
Jesus i Proenca pojechali za nim, próbując przekonać go do pozostania w Kopenhadze, lecz nie zdołali zmienić jego decyzji – dodała gazeta.
Regulamin dyscyplinarny FPF stanowi, że reprezentanci, którzy opuszczą zgrupowanie bez zgody, mogą zostać zawieszeni w reprezentacji Portugalii na okres od jednego do sześciu miesięcy.
FPF nie odpowiedziała od razu na prośbę Reutersa o komentarz do informacji „Marki”.
Zaledwie kilka godzin wcześniej Jesus powiedział, że Ronaldo weźmie udział w środowym treningu i zaprzeczył, jakoby między nimi doszło do problemu.
Potwierdził jednak, że we wtorek odbył prywatną rozmowę z Ronaldo, po tym jak napastnik Al Nassr nie wystąpił w wygranym przez Portugalię 2:1 meczu z Norwegią w niedzielę.
Dodał, że Ronaldo był na niego zły, ale z jego perspektywy „sprawa jest zamknięta”.
