"Sposób, w jaki się wypowiada, wiele mówi o tym, dlaczego nie posuwamy się naprzód. Mourinho to wielki trener, ma wyjątkową karierę, pracował z wieloma czarnoskórymi piłkarzami przez lata, a mimo to najpierw poddaje w wątpliwość prawdziwość aktu rasistowskiego, a potem jeszcze kwestionuje odpowiedzialność ofiary za to, jak świętowała swojego gola" – stwierdził były reprezentant Francji w rozmowie z L'Équipe.
"Jak on może tak mówić? Kim pan jest, panie Mourinho, żeby decydować, co Vinicius może, a czego nie może robić? W tej ocenie widać poczucie wyższości i biały narcyzm. Akt rasizmu, którego ofiarą padł Vinicius, nie ma związku z jego zachowaniem, tylko z kolorem jego skóry. Czy uważacie, że dzieci, które padają ofiarą rasizmu w szkole czy na boisku, są winne przez swoje zachowanie? Nie" – dodał.
Lilian Thuram kontynuował swoją krytykę i nazwał "żałosnym" sposób, w jaki Mourinho próbował przedstawić całą sytuację tak, jakby winny był Vini.
"Mourinho sugeruje, że to może być wina Viniciusa. Mówiąc wprost, że sam tego szukał. To przemoc w czystej postaci. To poczucie wyższości, które mają niektórzy biali, nie pozwala im postawić się w roli ofiary. Potrzebują więcej pokory. I jak można nie brać pod uwagę tego, co mówią piłkarze? Ok, Vinicius jest szalony, wymyślił obelgę i pobiegł do sędziego? Mbappé też to słyszał i też jest szalony? Czarnoskórzy są szaleni, tak? Są paranoikami i wymyślają historie..." – zarzucił.
"Gdy Mourinho chce, byśmy uwierzyli, że Vinicius sam odpowiada za rasizm, którego doświadcza, to jest żałosne. To analiza człowieka małego, człowieczka. Dopóki takie postawy będą się pojawiać, nie będziemy razem w tej walce. I to też jest historia rasizmu. Mourinho nie analizuje aktu rasistowskiego jako człowiek, tylko jako biały człowiek. Nie musisz myśleć przez pryzmat koloru swojej skóry" – podsumował.
