Zobacz tutaj przebieg spotkania
Polski obrońca, filar defensywy Porto, był najlepszym zawodnikiem na boisku aż do momentu, gdy został zmieniony w 75. minucie, już po wcześniejszych sygnałach o dyskomforcie. Jak ustalił Flashscore, okazało się jednak, że to tylko drobny problem z nerwem, który nie przeszkodzi mu w powrocie do gry już w najbliższej kolejce.
Z kolei Martim Fernandes doznał złamania nosa po zderzeniu z Sidnym Lopesem Cabralem w piątej minucie, ale mimo to wytrzymał na boisku aż do tej samej minuty, w której zszedł jego partner ze środka obrony. Sztab medyczny zdołał nastawić złamanie jeszcze na murawie i choć być może będzie musiał wystąpić w masce, jest gotowy do gry w meczu w Guimaraes.
Inaczej wygląda sytuacja Francisco Moury, który wciąż jest niepewny występu po urazie odniesionym w meczu z Santa Clara. Brak lewego obrońcy sprawił, że Kiwior został przesunięty na lewą stronę defensywy, ale Moura może jeszcze zdążyć wrócić do kadry Francesco Farioliego.
"Smoki", liderzy Liga Portugal, wracają do treningów w piątek, by przygotować się do wyjazdu do Guimaraes w ramach 18. kolejki, zaplanowanego na niedzielę, godz. 20:30.
