Francuz, który ma 32 lata, "jest bardzo przygnębiony, bo ma tyle trudności z powrotem do gry i wydłużeniem czasu spędzonego na boisku" – powiedział Thiago Scuro podczas prezentacji nowego zawodnika Wouta Faesa.
"Plan, który ustaliliśmy od momentu przyjścia Paula, nie przebiega tak, jak się spodziewaliśmy" – przyznał Brazylijczyk, podkreślając, że nie dzieje się "nic bardzo poważnego".
Pogba dołączył do klubu pod koniec czerwca na zasadzie wolnego transferu, po odbyciu 18-miesięcznej dyskwalifikacji za doping. Od tego czasu zmaga się z problemami zdrowotnymi (udo, kostka, łydka), które uniemożliwiają mu powrót do zespołu na stałe.
W tym sezonie w Ligue 1 rozegrał zaledwie około 30 minut – między końcem listopada a początkiem grudnia. Z powodu kontuzji lewej łydki Pogba już teraz jest wykluczony z piątkowego meczu ligowego z Lorient, a także z wtorkowego spotkania z Realem Madryt w ramach Ligi Mistrzów.
"To drobne urazy w różnych częściach ciała, które utrudniają cały proces, ale nieustannie pracujemy, by zapewnić mu to, co obiecaliśmy. To nasza deklaracja i jesteśmy całkowicie zaangażowani" – wyjaśnił działacz.
Te kontuzje pokrzyżowały marzenia zawodnika, który po przyjściu do Monaco deklarował chęć powrotu do reprezentacji Francji na Mistrzostwa Świata. Obecna sytuacja może nawet zagrozić jego dalszemu pobytowi w klubie, bo kontrakt obowiązuje do 2027 roku.
Patrząc w przyszłość, "pozostają tylko dwie możliwości" – sprecyzował Scuro.
"Albo wszystko się ułoży: wkrótce wróci na boisko i będzie mógł zrobić różnicę. Albo się nie uda. Wtedy obie strony mogą usiąść i porozmawiać o przyszłości. Ale to nie jest odpowiedni moment na takie rozmowy. Jesteśmy skupieni na znalezieniu rozwiązania i przywróceniu go do gry" – podsumował.
