Jacquet upadł niefortunnie w drugiej połowie meczu ligi francuskiej i opuszczał boisko wyraźnie cierpiąc.
"U Jeremy'ego to bark, a u Abdelhamida (Ait Boudlal, kolejny piłkarz Rennes kontuzjowany w tym samym meczu) to uraz mięśniowy" – powiedział trener Rennes Habib Beye po spotkaniu.
"Będziemy mieli czas, by to ocenić, ale na ten moment obie kontuzje wyglądają na dość poważne".
W spotkaniu w podstawowym składzie wystąpił Sebastian Szymański. Drugi z Polaków, Przemysław Frankowski, znalazł się poza kadrę ze względu na uraz łydki.
Liverpool uzgodnił w poniedziałek transfer Jacqueta za 60 milionów funtów, ale 20-letni obrońca pozostanie w barwach francuskiego klubu do końca sezonu.
Liverpool, który zajmuje obecnie szóste miejsce w tabeli Premier League, w niedzielę zmierzy się z Manchesterem City bez czterech obrońców – Giovanniego Leoni, Joe Gomeza, Jeremiego Frimponga i Conora Bradleya – którzy są wykluczeni z gry z powodu kontuzji.
