Sebastian Szymański został piłkarzem francuskiego Stade Rennais. To jego pierwsza umowa z klubem z topowej ligi, po grze kolejno w Polsce, Rosji, Holandii i Turcji. Właśnie z tej ostatniej przechodzi do Ligue 1 w ramach transferu szacowanego na 10,5 mln euro.
Les Rouge et Noirs interesowali się nim od początku okna, a rozmowy nabrały rozpędu w weekend, gdy udało się dojść do porozumienia. W czwartek przed południem pojawiły się informacje o testach medycznych zawodnika we Francji.
Rennes ma być dla polskiego pomocnika szansą na odbudowę kariery, która w ostatnim czasie znacząco wyhamowała. Warto pamiętać, że po trzech bardzo dobrze ocenianych sezonach w Dynamie Moskwa zawodnik przeniósł się do Feyenoordu i tam świetny sezon 2022/23 (10 goli i 8 asyst w 40 meczach) zaowocował transferem do Fenerbahce.
W Turcji zaczęło się imponująco: w kampanii 2023/24 Szymański zaliczył „double-double”, notując 13 goli i 18 asyst pod okiem Jose Mourinho, ale w dwóch kolejnych sezonach jego rola zaczęła spadać. Od sprowadzenia do Stambułu Taliski Polak nie mógł liczyć na regularną grę, a wartość rynkowa zaczęła szybko topnieć ze szczytowych 20 mln euro do obecnych 12,3 mln.
Po spadku znaczenia w Fenerbahce 26-latek liczy na lepsze otwarcie w Rennes, gdzie będzie dzielił szatnię z kolegą z reprezentacji narodowej, Przemysławem Frankowskim. Wybrał numer 17.

