Chcąc odpowiedzieć na zwycięstwo Lens 3:1 nad Rennes, mocno zmotywowany zespół PSG od początku narzucił swoje warunki i już w pierwszym kwadransie otworzył wynik meczu z największym rywalem. Podanie zewnętrzną częścią stopy w wykonaniu Desire Doue uruchomiło Nuno Mendesa, który wbiegł za linię obrony Marsylii i wyłożył piłkę Dembele, a ten z bliska skierował ją do siatki.
Goście, zepchnięci do defensywy, próbowali natychmiast odpowiedzieć za sprawą Amine Gouiriego, ale napastnik został zatrzymany przez czujnego Matveya Safonova.
Była to najlepsza okazja Marsylii w tej części gry, która upłynęła pod znakiem popisów Dembele. Francuz pokazał, dlaczego jest laureatem Złotej Piłki, popisując się kapitalną indywidualną akcją tuż przed przerwą.

Przyjmując piłkę na prawej stronie, minął jednego obrońcę, zwiódł drugiego balansem ciała, po czym huknął pod poprzeczkę, zdobywając szóstą bramkę w ostatnich pięciu występach w Ligue 1.
Mając dwubramkową przewagę po pierwszej połowie, PSG nie zamierzał zwalniać tempa po przerwie. Doue i Barcola trafiali w słupek, a gospodarze nieustannie dążyli do kolejnego gola.
Ostatecznie kwestią czasu było, kiedy paryżanie podwyższą prowadzenie. Trzeci gol padł po niefortunnej interwencji Facundo Mediny, który próbując przeciąć podanie Vitinhi, skierował piłkę głową do własnej bramki.
Przy pewnym prowadzeniu, do gry włączyli się rezerwowi PSG – Khvicha Kvaratskhelia i Lee Kang-in – dokładając kolejne trafienia i pogłębiając kryzys podopiecznych Roberto De Zerbiego. Kvaratskhelia popisał się świetną techniką, uderzając piłkę z powietrza, a Lee ustalił wynik, trafiając z ostrego kąta przy bliższym słupku.
Wygrana pozwala drużynie Luisa Enrique odskoczyć na dwa punkty na szczycie tabeli, a Marsylia, zajmująca czwarte miejsce, traci już trzy "oczka" do trzeciego Lyonu.
