Czyli Goncalo Feio jednak miał rację? Przypomnijmy, że portugalski trener odszedł z Radomia po tym, jak starł się z miejscowym radnym o stan murawy. Boisko jest rzeczywiście fatalne i pomogło w piątkowy wieczór uczynić mecz Radomiaka z Legią trudnym do oglądania.
Dotąd jednak nie było sygnałów, że stan murawy zagraża rozegraniu meczu reprezentacji Polski U21 z rówieśnikami z Armenii. Teraz, według portalu Meczyki.pl, PZPN zagroził przeniesieniem spotkania eliminacji Euro do innego miasta, jeśli murawa nie zostanie wymieniona do dnia meczu.
Czasu jest wyjątkowo mało, ponieważ spotkanie przewidziano na 27 marca (o 18:00). Co gorsza, na trybuny w Radomiu od ponad dwóch tygodni sprzedawane są bilety, co powodowałoby spore problemy logistyczne z ich zwrotem.
Co prawda do czasu meczu kadry młodzieżowej nie odbędzie się żadne inne spotkanie na boisku, ale regeneracja trawy w tym wypadku nie wystarczy. Według informacji Tomasza Włodarczyka PZPN domagał się wymiany nawierzchni, w przeciwnym razie mecz odbędzie się w Płocku. Decyzja ma zapaść już na początku przyszłego tygodnia.
Ultimatum PZPN podziałało, jeszcze w sobotę po południu Radomskie Centrum Sportu ogłosiło, że nawierzchnia boiska zostanie zmieniona. "Po konsultacjach przeprowadzonych po meczu Radomiak Radom-Legia Warszawa przez MOSiR z przedstawicielami firmy Strefa Sportu z Warszawy, zapadła decyzja o wymianie w trybie pilnym murawy na stadionie Radomskiego Centrum Sportu. Więcej informacji przekażemy w poniedziałek 16 marca" - czytamy na profilu RCS.
