Boliwia odrabia straty z Surinamem i zagra z Irakiem o awans na mundial

Boliwia świętuje jedną ze swoich bramek w zwycięskim barażu międzykontynentalnym z Surinamem.
Boliwia świętuje jedną ze swoich bramek w zwycięskim barażu międzykontynentalnym z Surinamem.Photo by JULIO CESAR AGUILAR / AFP

We wtorek Boliwia zmierzy się z Irakiem w decydującym meczu o udział w Mistrzostwach Świata 2026, po tym jak w meczu barażów międzykontynentalnych w Guadalupe (Meksyk) odwróciła losy spotkania i pokonała Surinam 2:1.

Boliwia była faworytem przed pierwszym gwizdkiem i od początku nie pozwalała Surinamowi długo utrzymać się przy piłce, jednak przez pierwszy kwadrans nie potrafiła udokumentować przewagi. Mimo to, przewaga La Verde w posiadaniu piłki niemal przełożyła się na pierwszego gola w 22. minucie.

Roberto Fernandez, mając sporo miejsca i czasu, oddał potężny strzał z dystansu, który zmusił Etienne'a Vaessena do efektownej interwencji. Bramkarz Surinamu zdołał jednak sparować piłkę na rzut rożny.

Chwilę później ta interwencja mogła okazać się kluczowa, bo Joel Piroe w sytuacji sam na sam, bez żadnego obrońcy w pobliżu, posłał piłkę wysoko nad bramką. Jeśli kibice na stadionie sądzili, że napastnik Leeds United otworzy wynik, to byli już pewni, że Myenty Abena trafił z bliska do siatki.

Jednak ku zaskoczeniu obrońcy Surinamu, Guillermo Viscarra popisał się kapitalną interwencją z bliskiej odległości i do przerwy utrzymał bezbramkowy remis.

Po zmianie stron Viscarra był już jednak bezradny i Surinam objął prowadzenie po zaledwie trzech minutach. Po zamieszaniu w polu karnym najlepiej odnalazł się Liam van Gelderen, który instynktownie wpakował piłkę obok bramkarza Boliwii, wywołując euforię wśród kolegów z drużyny.

Boliwia musiała znaleźć sposób, by przynajmniej doprowadzić do dogrywki, dlatego ponownie sprawdziła czujność Vaessena po godzinie gry, gdy Miguel Terceros oddał prosty strzał wprost w ręce bramkarza Groningen.

W 72. minucie frustracja Tercerosa zamieniła się jednak w radość, gdy rezerwowy Moises Paniagua wpakował piłkę do siatki przy słupku. Co więcej, osiem minut później Boliwia całkowicie odwróciła losy meczu – po niezdarnym faulu Abeny na kolejnym rezerwowym, Juana Godoyu, Terceros pewnie wykorzystał rzut karny, zapewniając zwycięstwo.

To historyczne zwycięstwo sprawia, że Boliwia jest już tylko o krok od pierwszego od ponad trzech dekad występu na mundialu – ostatni raz grała w finałach Mistrzostw Świata w 1994 roku w USA.

Z kolei Surinam będzie musiał poczekać co najmniej kolejne cztery lata, by ponownie spróbować wywalczyć swój debiutancki awans na największą piłkarską scenę świata.

 

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen