Ghana do ostatnich minut poniedziałkowego meczu towarzyskiego z Niemcami walczyła o cenny remis, jednak w 88. minucie Deniz Undav zapewnił gospodarzom zwycięstwo 2:1.
Dla afrykańskiej reprezentacji ta porażka miała jednak poważniejsze konsekwencje niż tylko wynik na tablicy, gdyż najbardziej ucierpiał na niej trener Addo, który po dwóch latach pracy został zwolniony. Na decyzję władz wpłynęła przede wszystkim piątkowa klęska 1:5 z Austrią, od której Ghańczycy rozpoczęli tegoroczne przygotowania do turnieju w Ameryce Północnej. Jesienią w listopadzie ulegli 0:2 Japonii i 0:1 Korei Południowej. To oznacza cztery porażki z rzędu.
"Z dniem dzisiejszym federacja zakończyła współpracę z selekcjonerem seniorskiej reprezentacji Otto Addo" – czytamy w oficjalnym komunikacie.
Urodzony w Hamburgu szkoleniowiec, który objął stanowisko w marcu 2024 roku i poprowadził Ghanę w 22 meczach, nie zdołał awansować z zespołem na Puchar Narodów Afryki 2025, mimo że miał do dyspozycji graczy Premier League, takich jak Antoine Semenyo i Mohammed Kudus.
Pod jego wodzą Black Stars zanotowali osiem zwycięstw, dziewięć porażek i sześć remisów. Na mistrzostwach świata w grupie L z Chorwacją, Anglią i Panamą Ghana chciałaby zaprezentować się z lepszej strony i ponownie potwierdzić, że należy do czołówki afrykańskiego futbolu. Szansę na poprawę formy będzie miała jeszcze w meczach towarzyskich z Meksykiem i Walią.
