Po raz pierwszy od 2018 roku Dania zagra bez Kaspera Schmeichela w ważnym meczu międzynarodowym. Bramkarz, który w ostatnich tygodniach zmagał się z chorobą i kontuzją, nie będzie do dyspozycji Briana Riemera podczas baraży o mistrzostwa świata, które odbędą się pod koniec marca.
"Rok temu doznałem złamania barku w meczu z Portugalią, ale zostałem na boisku i grałem dalej, bo nie mieliśmy już zmian. To spowodowało wiele powikłań, z którymi trudno było żyć i grać. W ostatnich miesiącach mój bark jeszcze się pogorszył i naprawdę sprawia mi problemy. Gdy graliśmy w Lidze Europy ze Stuttgartem kilka tygodni temu, upadłem na ten bark przy pierwszym golu dla rywali i znów coś się stało" - powiedział Schmeichel dla TV2 Sport.
"Od tamtej pory robiłem wszystko, by wrócić do gry. Przechodziłem różne zabiegi, zastrzyki i blokady, niestety nie przyniosło to poprawy. Wręcz przeciwnie, podczas jednego zastrzyku został uszkodzony nerw, co dodatkowo wywołało chorobę" - dodał.
Kasper Schmeichel, który ma na koncie 120 występów w reprezentacji, siedział na ławce podczas czerwcowego meczu towarzyskiego z Irlandią Północną. W spotkaniu z Irlandią Północną bramki strzegł Filip Jogensen z Chelsea, który zaliczył swój debiut w kadrze, a wszystko wskazuje na to, że w barażach zastąpi Schmeichela właśnie on lub Mads Hermansen z West Hamu.
26 marca Dania zmierzy się z Macedonią Północną w Kopenhadze. Zwycięzca tego meczu zagra w finale baraży z Czechami lub Republiką Irlandii o miejsce na Mistrzostwach Świata FIFA.
