Nastoletni kibice mieli ze sobą koszulki, szaliki, piłki, buty korki, a niektórzy nawet przygotowali własnoręcznie przygotowany plakat: prosimy o Wasze podpisy, Polska! Wśród oczekujących był również Polak, który przyjechał z Holandii, gdzie mieszka, a nawet dwóch Szwedów.
Autobus z polską ekipą podjechał pod hotel w poniedziałek wieczorem po zakończonym treningu. Piłkarze energicznie wbiegali do hotelowego wejścia, przy barierce oddzielającej kibiców zatrzymał się jedynie Lewandowski wołany okrzykami: Lewy, Lewy! Po złożeniu kilku podpisów szybko dołączył jednak do swoich kolegów.
"Dla nas to była wielka okazja, wzięliśmy z domu, co mieliśmy, koszulki FC Barcelona, w Szwecji nie było możliwości kupna koszulki (polskiej) reprezentacji" – wyjaśnił PAP ojciec młodych kibiców.
Polska drużyna mieszka w hotelu Hagastrand, znajdującym się w parku Haga nad jeziorem Brunnsviken. Znajdujący się wśród zieleni obiekt daje intymność, a jednocześnie jest położony w miarę blisko od stadionu Strawberry Arena, na którym we wtorek o godz. 20.45 odbędzie się mecz Szwecja - Polska w finale baraży eliminacji mistrzostw świata. W pałacu w parku Haga mieszka również następczyni szwedzkiego tronu księżniczka Wiktoria wraz z rodziną.
