Zieniewicz przed meczem z Francją: nastawiamy się na walkę, chcemy zagrać w Brazylii

Emily Murphy z Irlandii (po lewej) i Wiktoria Zieniewicz z Polski podczas meczu kw. do MŚ Kobiet FIFA 2027 na stadionie Aviva Stadium w Dublinie.
Emily Murphy z Irlandii (po lewej) i Wiktoria Zieniewicz z Polski podczas meczu kw. do MŚ Kobiet FIFA 2027 na stadionie Aviva Stadium w Dublinie.Brian Lawless / PA Images / Profimedia

Zdaniem Wiktorii Zieniewicz piątkowy mecz dywizji A rozgrywek Ligi Narodów z Francją w Gdańsku ma być jednym z przygotowań do baraży o mistrzostwa świata. - Chcemy za rok znaleźć się w Brazylii i jesteśmy nastawione na walkę – zapowiedziała piłkarka reprezentacji Polski.

Spotkanie z Francją rozpocznie się na Polsat Plus Arenie Gdańsk o godz. 18. W drugim piątkowym meczu grupy 2 Irlandia podejmie Holandię.

Polki plasują się w tabeli Ligi Narodów na ostatniej pozycji i mają niewielkie szanse, aby pozostać w najwyższej dywizji. Muszą bowiem w dwóch kolejnych meczach, z Francją i Holandią, wywalczyć komplet punktów, a także liczyć na porażki Irlandii. Do dywizji B spadną zespoły, które zajmą czwarte miejsca w swoich grupach.

Biało-czerwone rozpoczęły te rozgrywki, które są jednocześnie eliminacjami mistrzostw świata, obiecująco, bowiem na początku marca zremisowały w Gdańsku 2:2 z Holandią. Później poniosły jednak trzy porażki – w Dijon 1:4 z Francją oraz z Irlandią 2:3 w Gdańsku i 0:1 w Dublinie.

"Wiele rzeczy odbieramy przez pryzmat samych wyników, a nie ich tła. Oczywiście takich rezultatów nikt nie chciał, jesteśmy tego świadomi. Najważniejsze jest jednak nie to, co się stało, tylko świadomość, dlaczego tak się stało. Ważniejsze jest to, aby mieć jasną stronę przed sobą, usprawnić, naprawić i iść do przodu" - podkreśliła w czwartek na konferencji prasowej w Gdańsku trenerka reprezentacji Nina Patalon.

Przypomniała, że przed barażami do ubiegłorocznych mistrzostw Europy drużyna narodowa przegrała pięć meczów.

"Wszyscy wówczas płakali, że jest beznadziejnie, ale wiedzieliśmy, z czego to wynikało i dodatkowo się nie biczowaliśmy. Nie lubię zbyt długo zarówno świętować sukcesu jak i płakać. Natomiast od zespołu i wszystkich ludzi, którzy ze mną pracują, absolutnie oczekuję, że należy spróbować kolejny raz. Żeby się nie chować, tylko ponownie podjąć rękawicę. Patrzyliśmy do przodu i teraz kluczowy oraz najważniejszy jest piątkowy mecz z Francją" – dodała.

7 marca Polki przegrały w Dijon z "Trójkolorowymi" 1:4. Po golu Ewy Pajor w 29. minucie remisowały 1:1, jednak całą drugą połowę, ze względu na czerwoną kartkę Nadii Krezyman, grały w „10”.

"Po tym meczu miałyśmy lekki niedosyt, bo pierwsza połowa wyglądała w naszym wykonaniu bardzo dobrze. Właściwie realizowałyśmy założenia, co przyniosło nam gola. Jednak gra o jedną mniej zaważyła na końcowym wyniku" – zauważyła Zieniewicz.

Zawodniczka FC Basel zapewnia, że Francuzki, które zajmują w grupie drugą lokatę, nie będą miały w Gdańsku łatwego zadania.

"Do każdego meczu podchodzimy z takim samym nastawieniem. To są ważne spotkania, przygotowania do baraży, to są silni rywale. Chcemy znaleźć się w Brazylii, jesteśmy nastawione na walkę, chcemy dobrze zagrać i pokazać się z jak najlepszej strony. Liczę, że zaprezentujemy i wykorzystamy swoje atuty" – stwierdziła.

W piątkowym spotkaniu ma szansę zadebiutować Julia Walentowicz. Urodzona w Sztokholmie piłkarka KIF Oerebro rozegrała 25 meczów w reprezentacjach młodzieżowych Szwecji od U-17 do U-23.

"Julka jest nowa, ale to super osoba. Bardzo energiczna i otwarta. Od pierwszego dnia fajnie wkomponowała się w drużynę, mówi płynnie po polsku, sporo z nami żartuje. Mamy nadzieję, że też tak to postrzega i super w naszym zespole się czuje" – przyznała Zieniewicz.

Patalon przekonuje, że 25-letnia piłkarka może bardzo przydać się reprezentacji.

"Jest to zawodniczka linii obrony, a to istotne w kontekście sytuacji, z jakimi ciągle się mierzymy, z liczbą piłkarek. Chcemy zabezpieczyć określone pozycje i mieć komfort, kiedy coś się dzieje. Teraz najlepszy moment, przed nami dwa wspaniałe mecze, które mają nam wiele dać od strony przygotowania i wkomponowania niektórych zawodniczek" – wyjaśniła trenerka.

Na zakończenie zmagań Ligi Narodów Polki zmierzą się we wtorek o godz. 21 w Almelo z Holandią.

Te rozgrywki są jednocześnie eliminacjami mistrzostw świata. Bezpośredni awans na przyszłoroczny mundial w Brazylii wywalczą cztery drużyny z Europy, które zajmą pierwsze miejsca w swoich grupach w dywizji A. Pozostałe zespoły wystąpią w dwustopniowych barażach.

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen