"Król Filip uda się do Los Angeles, by wspierać reprezentację Belgii w ćwierćfinale mistrzostw świata przeciwko Hiszpanii" – poinformował we wtorek belgijski Pałac Królewski.
Spotkanie zostanie rozegrane w piątek o godz. 21.00 czasu polskiego na stadionie SoFi w Los Angeles. Belgowie awansowali do ćwierćfinału po zwycięstwie 4:1 nad Stanami Zjednoczonymi.
Przed tym meczem Filip I Belgijski rozmawiał telefonicznie z selekcjonerem Rudim Garcią i kapitanem Yourim Tielemansem, życząc drużynie powodzenia. Pałac oraz belgijska federacja pokazały zdjęcia z rozmowy w mediach społecznościowych.
Belgijskie media zwracają uwagę, że król Filip nie oglądał dotąd z trybun żadnego meczu "Czerwonych Diabłów" podczas tego mundialu. Inaczej niż król Niderlandów Willem-Alexander, który wraz z królową Maximą i najmłodszą córką Ariane pojawił się już na spotkaniach reprezentacji Holandii oraz Curacao.
