Obie drużyny potrzebują zwycięstwa, by pozostać w turnieju, a Katar będzie "walczył do upadłego" na boisku w Seattle – zapowiedział Lopetegui.
Katar przystępuje do tego meczu po porażce 0:6 z Kanadą. Obrońca Homam Ahmed i pomocnik Assim Madibo obejrzeli w tym spotkaniu czerwone kartki.
Ten drugi został wyrzucony z boiska po faulu na Ismaelu Kone, w wyniku którego kanadyjski pomocnik doznał złamania nogi. Lopetegui poinformował, że Madibo odwiedził Kone w Vancouver.
"On (Madibo) był bardzo, bardzo poruszony tą kontuzją" – powiedział trener. "Nigdy nie miał takiego zamiaru."
Wysoka porażka z Kanadą to już dla Katarczyków przeszłość.

"Teraz skupiamy się na jutrzejszym wyzwaniu, które przed nami" – powiedział Lopetegui.
Katar i Bośnia mają po jednym punkcie w tabeli grupowej.
"Presja? Żadna" – stwierdził trener. "Mamy ambicje i ekscytację."
To pierwszy raz, gdy Katar wywalczył awans do mistrzostw świata. Kraj był gospodarzem turnieju w 2022 roku, co dało drużynie automatyczny udział w rozgrywkach.
Lopetegui określił Bośnię jako zespół silny "fizycznie i technicznie", z kilkoma groźnymi napastnikami i skrzydłowymi, podkreślając, że wyeliminowali Walię i Włochy, by dostać się na mundial.
"Mają wiele rozwiązań" – ocenił. "My musimy wykorzystać swoje atuty i być najlepszą drużyną, na jaką nas stać."
Napastnik Ahmed Al-Eddin podkreślił, że po klęsce z Kanadą drużyna Kataru trzymała się razem.
Widok kibiców w tradycyjnych katarskich strojach na trybunach podczas meczu z Kanadą oraz remisu 1:1 ze Szwajcarią był dla zawodników inspirujący.
"To naprawdę dało nam nadzieję, jakbyśmy grali w Katarze, a nie w USA" – powiedział Al-Eddin. "I, jeśli Bóg pozwoli, postaramy się odwdzięczyć choćby w niewielkim stopniu za wszystko, co otrzymaliśmy od nich po drodze."
