Kluczowy moment miał miejsce podczas wtorkowego meczu Ligi Mistrzów CONCACAF. Bramkarz Clubu America Malagon w 42. minucie spotkania z Philadelphia Union (1:0) upadł na murawę bez udziału rywala. Diagnoza, według trenera, jest bezlitosna – kontuzja ścięgna Achillesa.
"Wygląda to na dość poważny uraz. Nawet jeśli to tylko częściowe zerwanie, wykluczy go z gry na dłuższy czas" - powiedział po meczu trener Andre Jardine. "Wygrana była dla nas ważna, ale w szatni dominował smutek" - dodał. Stacja telewizyjna DAZN poinformowała później, że filar reprezentacji nie zdąży na mistrzostwa, które odbędą się w USA, Meksyku i Kanadzie.
Meksyk musi więc szybko zdecydować, komu powierzy rękawice latem. Uwaga naturalnie skierowała się na nazwisko, które piłkarski świat kojarzy właśnie z wielkimi turniejami. Ochoa wydaje się być fenomenem – w zwykłych sezonach zmienia europejskie kluby, a gdy zakłada koszulkę reprezentacji na mundialu, prezentuje magiczne interwencje i doprowadza napastników rywali do rozpaczy.
W wieku czterdziestu lat ma za sobą bogatą karierę. Bronił we Francji (Ajaccio), Hiszpanii (Malaga, Granada), Belgii (Standard Liege) oraz we Włoszech (Salernitana). Obecnie gra na Cyprze w barwach AEL Limassol. W trwającym sezonie rozegrał 20 spotkań, notując średnio 1,6 straconej bramki na mecz i skuteczność interwencji na poziomie 59 procent. Nigdy nie przebił się do czołowego europejskiego klubu, ale jego największym atutem jest aura niezłomnego turniejowego zawodnika z rekordowymi 152 występami w reprezentacji.
Historyczny rekord wbrew opinii publicznej
Gdyby wystąpił na domowym mundialu, zostałby absolutnym rekordzistą świata. Szósty udział w mistrzostwach świata pozwoliłby mu wyprzedzić legendarnych rodaków: Antonio Carbajala, Rafaela Marqueza i Andresa Guardada. Ale droga powrotna do bramki nie jest automatyczna.
Selekcjoner Javier Aguirre nie powoływał go ostatnio do kadry. "Nie rozmawialiśmy o jego udziale w szóstym mundialu. Jeśli będzie w dobrej formie, dostanie szansę. Niczego nie daję za darmo i Memo o tym wie" - podkreślił selekcjoner w październiku.
Przeciwko weteranowi przemawia także opinia publiczna. Badanie agencji Mitofsky z końca ubiegłego roku pokazało, że prawie 62 procent meksykańskich kibiców wolałoby postawić na młodszych bramkarzy i nie widzi Ochoi na turnieju. Sam bramkarz nie zamierza jednak rezygnować z historycznej szansy. "Byłoby fantastycznie być na tych mistrzostwach świata. Będę walczył i pracował, nie oczekuję, że ktoś mi coś podaruje" - zadeklarował z determinacją.
Największym faworytem do roli nowej jedynki jest jednak 26-letni Raul Rangel z Chivas, a w rezerwie czeka Carlos Acevedo z Santos Laguna oraz młodzi bramkarze z innych meksykańskich klubów. Doświadczenie przemawia jednak zdecydowanie za zawodnikiem z charakterystycznymi kręconymi włosami.
"Doświadczenia, które ma Memo, nie ma nikt inny. Ma spokój, opanowanie i potrafi zapanować nad szatnią" - podkreślił jego wartość Aguirre. Były trener bramkarzy reprezentacji Alberto Aguilar nie ma wątpliwości: "Ochoa to bramkarz na mistrzostwa świata. Przypomnijmy sobie jego występy w latach 2014 i 2018. Nadal ma te same umiejętności i siłę mentalną".
