Zespół miał pierwotnie polecieć czarterem do obozu treningowego w meksykańskiej Pachuce. Według informacji południowoafrykańskiej telewizji i radia South African Broadcasting Corporation wylot został jednak odłożony na czas nieokreślony. Przedstawiciele Południowoafrykańskiej Federacji Piłkarskiej (SAFA) na razie nie skomentowali oficjalnie tej sytuacji, natomiast ostro wypowiedział się na ten temat tamtejszy minister sportu Gayton McKenzie.
"Ten debiakal SAFA z podróżą i wizami jest kompromitujący i skrajnie niesprawiedliwy wobec zawodników oraz sztabu szkoleniowego" - napisał McKenzie w serwisie społecznościowym X. "Poinformowałem federację, że żądam raportu i że wobec osób odpowiedzialnych za ten bałagan muszą zostać wyciągnięte konsekwencje. Robią z nas głupców".
Republika Południowej Afryki wystąpi na mistrzostwach świata po raz pierwszy od 2010 roku, kiedy była gospodarzem turnieju. Już 11 czerwca rozegra w Mexico City mecz otwarcia całej imprezy przeciwko gospodarzom, czyli Meksykowi. Z Czechami zmierzy się 18 czerwca w amerykańskiej Atlancie, a zmagania w grupie A zakończy 24 czerwca w Monterrey spotkaniem z Koreą Południową.
Kraj był bliski utraty awansu już podczas kwalifikacji z powodu innego błędu administracyjnego. Zwycięstwo 2:0 nad Lesotho zostało wtedy anulowane z powodu nieuprawnionego występu pomocnika Teboho Mokoeny, który powinien pauzować za nadmiar żółtych kartek. Mimo tej kary dyscyplinarnej RPA wygrała swoją grupę eliminacyjną o punkt przed Nigerią i Beninem.
