Pod jego wodzą Rumunia rozegrała solidną kampanię w Lidze Narodów, zapewniając sobie awans do marcowych baraży o udział w Mistrzostwach Świata FIFA, które odbędą się tego lata. Bilans w tym okresie to 11 zwycięstw, jeden remis i sześć porażek. Ta ostatnia - 0:1 w Stambule z Turcją, przekreśliła szanse na awans do letniego turnieju w USA.
Zakończenie kontraktu oznacza koniec drugiej kadencji Lucescu na stanowisku selekcjonera reprezentacji. Jego pierwsza przygoda z kadrą, na początku lat 80. XX wieku, pozostaje ważnym rozdziałem w historii rumuńskiego futbolu – to właśnie wtedy Rumunia wywalczyła awans na Mistrzostwa Europy 1984, co było pierwszym występem "Tricolorich" na turnieju finałowym tej rangi.
Lucescu odchodzi ze stanowiska, ale federacja nie zamierza z jego usług rezygnować. "Czekamy na pana Lucescu w nowej roli, w najbliższych miesiącach, w strukturach FRF, aby rumuński futbol mógł skorzystać z całej wiedzy, jaką pan Lucescu zdobył w swojej karierze, tak byśmy mogli jeszcze lepiej przygotowywać trenerów i zawodników" - powiedział Răzvan Burleanu, prezes Rumuńskiej Federacji Piłkarskiej.
Rumunia jesienią będzie rywalem reprezentacji Polski w grupie Ligi Narodów. Pierwszy mecz rozegrany zostanie 2 października w Polsce, a wyjazd 14 listopada, najpewniej w Bukareszcie.
