Marc-Andre ter Stegen w lutym przeszedł operację z powodu zerwania ścięgna podkolanowego, co było kolejnym urazem, który wpłynął na jego dyspozycję.
Przed poniedziałkowym meczem towarzyskim z Ghaną na stadionie Stuttgartu, selekcjoner Niemiec, Julian Nagelsmann, przyznał, że rozmawiał w tym tygodniu z Ter Stegenem i szanse na jego powołanie do kadry na mistrzostwa świata są bardzo małe.
"Szanse są bardzo, bardzo, bardzo małe, bo musimy brać pod uwagę całą sytuację”, wyjaśnił Nagelsmann.
"Nie grał przez rok, potem doznał kontuzji. Praktycznie przez rok był poza grą i grał bardzo rzadko. Musiałby dać z siebie wszystko podczas rehabilitacji… Ale nie ma już dwudziestu jeden lat. Ma na koncie kilka rozegranych spotkań. Trzymamy za niego kciuki, ale musimy być cierpliwi”, dodał.
Były długoletni rezerwowy Manuela Neuera został pierwszym bramkarzem reprezentacji Niemiec po zakończeniu kariery przez mistrza świata z 2014 roku, po Euro 2024. Nagelsmann już w lutym podkreślał, że Ter Stegen był główną opcją do bramki na mistrzostwa świata, choć Oliver Baumann z TSG Hoffenheim był podstawowym bramkarzem w wygranym meczu towarzyskim 4:3 na wyjeździe ze Szwajcarią.
