Beckham spełnił swoje marzenie. Messi ochrzcił nowy stadion golem, ale Miami nie wygrało

Messi zdobył pierwszego gola dla Miami na nowym stadionie.
Messi zdobył pierwszego gola dla Miami na nowym stadionie.IMAGN IMAGES via Reuters Connect

Piłkarze Interu Miami mają za sobą debiut w nowym domu. Otwarcie Nu Stadium o pojemności 26 tysięcy widzów nie zakończyło się jednak zwycięstwem. Aktualni mistrzowie MLS, mimo goli swoich gwiazdorów, potknęli się w starciu z Austin i musieli ratować remis. Współwłaściciel klubu David Beckham mimo to spełnił swoje wieloletnie marzenie.

Miami – Austin 2:2

Uroczysty pierwszy gwizdek poprzedziło symboliczne przecięcie wstęgi, w którym oprócz Beckhama uczestniczył także współwłaściciel Jorge Mas. Otwarcie areny zakończyło dla klubu ponad dziesięcioletnie poszukiwania stałego zaplecza.

"Zobaczyć ten stadion tętniący życiem po latach starań o jego otwarcie w Miami to coś wyjątkowego. Przyjechałem do Ameryki i MLS dwadzieścia lat temu i złożyłem wiele obietnic. Trzynaście lat temu obiecałem ponownie, gdy ogłosiłem przyjście do Miami. Dziś po prostu spełniło się nasze marzenie" – powiedział Beckham. 

Samo spotkanie nie przebiegało jednak według świątecznego scenariusza. Zespół z Teksasu, który przystępował do meczu z jednym zwycięstwem w pięciu spotkaniach, zaskoczył trybuny już w szóstej minucie. Po rzucie rożnym piłkę rozegrał Facundo Torres, a głową trafił Biro.

Drużyna z Florydy szybko odpowiedziała. Prawą stroną boiska uciekł obrońca Ian Fray i precyzyjnym dośrodkowaniem znalazł Messiego, który nietypowo zdobył bramkę głową. Gospodarze przejęli potem kontrolę nad piłką i stworzyli sobie kilka okazji, a Silvetti w pierwszej połowie dwukrotnie minimalnie chybił.

Czujna defensywa i szybkie kontry Austinu nadal sprawiały faworytowi sporo problemów. W 53. minucie Messi stracił piłkę na własnej połowie, Rosales rozpoczął kontratak przez Myrtę Uzuniego, a ten wypuścił na czystą pozycję rezerwowego Nelsona, który ponownie wyprowadził gości na prowadzenie.

Trener Javier Mascherano zareagował w 73. minucie wpuszczeniem na boisko Suáreza. Doświadczony urugwajski napastnik odwdzięczył się już po ośmiu minutach na murawie, dobijając piłkę z bliska do siatki po rzucie rożnym. W końcówce Suárez mógł nawet zapewnić Miami zwycięstwo. Jego szybka dobitka po bezpośrednim rzucie wolnym Messiego, po którym piłka odbiła się od poprzeczki, nie została jednak uznana z powodu spalonego.

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen