"Czerwona armia ta..." - kibice Widzewa szykują najazd na Chorzów

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
"Czerwona armia ta..." - kibice Widzewa szykują najazd na Chorzów
Czerwona armia ta... kibice Widzewa szykują najazd na Chorzów
Czerwona armia ta... kibice Widzewa szykują najazd na Chorzów
Profimedia
O wrogości mowy być nie może, to przyjaźń sprawiła, że na mecz Ruch-Widzew przyjedzie ponad 10 tysięcy kibiców z Łodzi. Niebiescy poinformowali dziś, że czerwona armia otrzyma dodatkowe sektory – tak ogromne jest zapotrzebowanie.

Jeśli w polskiej piłce są kluby bezsprzecznie kojarzone ze świetną frekwencją, to Widzew musi być na czele listy. Regularnie wyprzedawane mecze u siebie i wyjątkowo liczne wyjazdy ligowe czy pucharowe w wykonaniu ubranych na czerwono łodzian to stały obrazek w polskiej piłce. 

Skala nadchodzącego wyjazdu do Chorzowa i tak musi jednak imponować. Ruch Chorzów poinformował dziś, że kibicom Widzewa nie wystarczy przeznaczony dla nich północny łuk Stadionu Śląskiego, gdzie wykupili już 14 sektorów… na 14 możliwych. Dlatego Niebiescy oddają im również cztery dodatkowe sektory u styku północnej trybuny ze wschodnią.

Mecz Ruch-Widzew 20 kwietnia o 17:30, śledź go z Flashscore

Zainteresowanie kibiców Widzewa jest tym bardziej imponujące, że do meczu pozostało 17 dni. Ruch Chorzów dotąd otworzył trzy trybuny, z których właśnie ta dla przyjezdnych wyprzedała się najszybciej. Spotkanie reklamowane jako Wielki Mecz Przyjaźni cieszy się ogólnie bardzo dużą popularnością.

Tylko dziś klub potwierdził sprzedaż dwóch tysięcy wejściówek w cztery godziny. Jeśli zapotrzebowanie utrzyma się na tak wysokim poziomie, możliwe jest również otwarcie sektora gości i tych buforowych, co pozwoliłoby Ruchowi przyjąć najwyższą widownię sezonu, a może nawet ostatnich dekad, przekraczającą 50 tysięcy osób.