Katowiczanie po zimowej przerwie pokonali na wyjeździe KGHM Zagłębie Lubin 2:0 i u siebie Widzew Łódź 1:0. Zajmują 11. miejsce, mając 26 punktów i zaległy mecz w Białymstoku z Jagiellonią.
Legioniści zaczęli wiosnę od porażki z Koroną Kielce 1:2 na własnym stadionie i wyjazdowego remisu z Arką Gdynia 2:2, uratowanego w ostatniej chwili. W efekcie są pozycji 16., pierwszej spadkowej, z dorobkiem 20 pkt.
"Wydaje mi się, że dajemy dużo od siebie, by to wszystko wyglądało spójnie. Chciałbym, by moja drużyna grała na coraz wyższym poziomie. Widzę, że kibice to doceniają" – zaznaczył szkoleniowiec "Gieksy”.
Jak przyznał, w ostatnim meczu (z Widzewem) jego zawodnicy pokazali mnóstwo determinacji i woli walki, ale są też elementy do poprawy.
"Paru piłkarzy rywalizuje o miejsce w pierwszym składzie. Erik Jirka wypada za cztery żółte kartki. Trzeba będzie decydować, kto wskoczy do wyjściowej jedenastki za niego" – wspomniał.
Podkreślił, że bardzo docenia trenera Marka Papszuna, który zimą przeniósł się do stołecznego klubu z Rakowa Częstochowa.
"Jego historia w Rakowie jest niesamowita. Doprowadził ten zespół z niskiego poziomu do tego miejsca, w którym jest. Teraz przeszedł do Legii i ją będzie budował na swoich warunkach, a to doskonały strateg. Jestem przekonany, że z każdym meczem będzie mocniejsza, a nas w piątek czeka naprawdę trudne zadanie. Legia ma jakościowych zawodników. A my jesteśmy silni jednością, piłkarze robią postępy i dlatego jestem optymistą" – tłumaczył.
Nie ukrywał, że na Górnym Śląsku mecze z Legią zawsze przynoszą mnóstwo emocji.
"Wszyscy się zawsze bardzo mocno sprężają. Nikomu nie trzeba tego tłumaczyć, bo Legia jest „magnetyczna” w całym kraju, wszyscy chcą ją dopaść, bo zwycięstwo smakuje doskonale" – podsumował Górak.
Kapitan GKS Arkadiusz Jędrych także podkreślił, że nie jest przesądny, jeśli chodzi datę spotkania.
"Będziemy przygotowani, jak zawsze, by wyjść na boisko i zagrać o trzy punkty. Wiem, że stadion będzie pękał w szwach, więc w dwunastu, z widownią, nie powinniśmy się Legii obawiać, tylko być pewni siebie. Nazwa rywala zawsze trochę elektryzuje wszystkie kluby, ale to marka GKS ma być siłą w ekstraklasie. Mam nadzieję, że dwie wygrane na początku roku dadzą nam jeszcze większego "kopa” i z meczu na mecz będziemy coraz lepszą wersją siebie" – powiedział obrońca Katowiczan.
Początek piątkowego meczu o godz. 20.30.
