Jak wynika z komunikatu klubu, Jagiellonia uruchomiła klauzulę odstępnego, by Szmyt mógł do niej trafić.
Nowy skrzydłowy białostockiej drużyny jest wychowankiem Warty Poznań, w której barwach grał w ekstraklasie, ale też był wypożyczany, m.in. do Górnika Polkowice. Po spadku Warty z ekstraklasy, latem 2024 roku, przeniósł się do KGHM Zagłębia Lubin. W barwach tego klubu zagrał w 39 meczach, zdobywając trzy bramki i notując cztery asysty. Według doniesień kwota odstępnego wyniosła 700 tysięcy euro, co stanowi rekord transferowy Jagiellonii.
"Duma Podlasia" szukała skrzydłowego, bo w zimowej przerwie odeszło z klubu trzech zawodników grających na tej pozycji. To przede wszystkim 17-letni Oskar Pietuszewski, na którego odejściu do portugalskiego FC Porto Jagiellonia zarobiła 10 mln euro. O możliwość zmiany barw klubowych poprosił również Duńczyk Louka Prip, z którym klub rozwiązał umowę, a białostocką drużynę opuścił też Hiszpan Alejandro Cantero.
Tuż przed wznowieniem rozgrywek do klubu trafił 29-letni Hiszpan Matias Nahuel Leiva, skrzydłowy wypożyczony na pół roku z izraelskiego Maccabi Hajfa. W ekstraklasie już grał jako zawodnik Śląska Wrocław.

Szmyt jest piątym nowym piłkarzem Jagiellonii. Wcześniej umowy podpisano nie tylko z Leivą, ale też z grającym na lewej obronie 22-letnim Portugalczykiem Guilherme Montoią, 21-letnim reprezentantem Bośni i Hercegowiny, napastnikiem Samedem Bazdarem i 23-letnim greckim środkowym obrońcą Apostolosem Konstantopoulosem.
Z tej grupy tylko Bazdar został zgłoszony do rozgrywek europejskich, w których Jagiellonia zagra w drugiej połowie lutego dwumecz z włoską Fiorentiną w walce o ćwierćfinał Ligi Konferencji. Zgłoszeni zostali również stoper Andy Pelmard i skrzydłowy Kamil Jóźwiak, który dotychczas nie grali w LK, bo w ubiegłym roku zbyt późno trafili do klubu.
