Częstochowski klub wydał oficjalny komunikat w tej sprawie. Okazuje się, że Tudor już podczas meczu Ligi Konferencji z Fiorentiną we Florencji zmagał się z kontuzją mięśni podudzia, ale grał do końcowego gwizdka.
Chorwackiego obrońcy zabrakło jednak w Zabrzu w meczu z Górnikiem, zaś w rewanżu z Fiorentiną, ze względu na nasilający się ból, musiał zostać zmieniony już po 18 minutach. Teraz czeka go dłuższa przerwa w grze i treningach, która potrwa prawdopodobnie od czterech do sześciu tygodni, ale powinien dołączyć do drużyny na końcówkę sezonu, najwcześniej pod koniec kwietnia.
Krócej, bo około trzech tygodni, będzie pauzować Ameyaw, który rewanż z Fiorentiną okupił naciągnięciem mięśnia dwugłowego. Tudora na pewno zabraknie w kilku spotkaniach ligowych, a także w półfinale Pucharu Polski, w którym 9 kwietnia przeciwnikiem Rakowa będzie GKS Katowice. Ameyaw do tego czasu powinien się wykurować.
Natomiast z niedzielnego spotkania z Legią Warszawa z urazami wyszli Lamine Diaby-Fadiga i Isak Brusberg. Gwinejczyk, który strzelił w stolicy bramkę, ma przeciążone ścięgno Achillesa i ma jeszcze przejść dodatkowe badania. Ale już wiadomo, że nie pojedzie na zgrupowanie swojej reprezentacji narodowej, do której został powołany.
Z kolei Brusberg w Warszawie grał tylko 28 minut i opuścił boisko po zderzeniu głową z jednym z rywali. Na szczęście, w jego przypadku badania nie wykazały niczego niepokojącego i szwedzkiemu napastnikowi zalecono tylko kilka dni odpoczynku.
