Kuriozalny gol samobójczy Cojocaru i kapitalna odpowiedź Pozo, dziesiąta wygrana Pogoni

Kuriozalny gol samobójczy Cojocaru i kapitalna odpowiedź Pozo, emocjonująca wygrana Pogoni
Kuriozalny gol samobójczy Cojocaru i kapitalna odpowiedź Pozo, emocjonująca wygrana PogoniPAP/Marcin Bielecki

Mecz Pogoni Szczecin z Koroną Kielce zapewnił mnóstwo emocji oraz kandydatów do kiksu i gola 25. kolejki PKO BP Ekstraklasy. "Portowcy" sięgnęli po dziesiąte ligowe zwycięstwo dzięki rezerwowemu Jose Pozo, który zdobył bramkę w ostatnich sekundach starcia.

Goście przystępowali do tego spotkania podbudowani wygraną z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza, z kolei gospodarze chcieli wrócić na właściwe tory po porażce z Rakowem i przerwaniu passy czterech meczów bez porażki. Po pierwszym gwizdku, poprzedzonym minutą ciszy dla zmarłego zawodnika Pogoni Mariana Kielca, do ataku ruszyli przyjezdni, ale strzał głową Slobodana Rubezicia okazał się zbyt słaby. Po chwili po drugiej stronie boiska odpowiedział Danijel Loncar, jednak Chorwat z powietrza uderzył jedynie w boczną siatkę.

Tempo starcia wzrastało łagodnie, ale wkrótce niespodziewanie goście objęli prowadzenie. W 24. minucie Wiktor Długosz posłał dośrodkowanie w pole karne, piłka odbiła się od Attily Szalaia i - wydawało się, że zaraz wpadnie w ręce Valentina Cojocaru - ale bramkarz niezgrabną interwencją... wrzucił futbolówkę do bramki, notując kuriozalnego gola samobójczego.

Sytuacja "Portowców" mogła pogorszyć się tuż po zmianie stron, jednak gol Mariusza Stępińskiego został anulowany z powodu spalonego innego zawodnika. Trener Thomas Thomasberg chciał jak najszybciej pomóc drużynie, dokonując serii zmian. Szybko okazało się, że przynajmniej jedna decyzja była wyjątkowo trafna. 

Pozo show

W 68. minucie rezerwowy Jose Pozo dopadł do piłki odbitej w polu karnym i potężnym strzałem pokonał Xaviera Dziekońskiego, doprowadzając do wyrównania. To pierwsza bramka byłego zawodnika m.in. Manchesteru City w tym sezonie ligowym, poprzednio trafił do siatki 12 kwietnia 2025 roku w starciu z Cracovią.

Ostatni fragment rywalizacji to dominacja gospodarzy, a doskonałą okazję zmarnował Kamil Grosicki, który otrzymał świetne podanie od debiutującego w drużynie Natana Ławy. Kapitan i również zmiennik w tym spotkaniu uderzył nad poprzeczką.

Statystyki meczu Pogoń Szczecin - Korona Kielce
Statystyki meczu Pogoń Szczecin - Korona KielceFlashscore

Wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, ale w szóstej minucie doliczonego czasu gry po raz drugi błysnął Pozo. Hiszpan znów przejął futbolówkę po rzucie rożnym, następnie wymanewrował obrońców i precyzyjnym uderzeniem umieścił ją w siatce, wprawiając trybuny w prawdziwą euforię. Jego gol zapewnił jakże ważne dla Pogoni trzy punkty i awans na ósme miejsce w tabeli, z kolei Korona wraca do Kielc z niczym i ma tylko cztery "oczka" przewagi nad strefą spadkową.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen