Misiura: O Rakowie mogę mówić tylko w superlatywach

Misiura: O Rakowie mogę mówić tylko w superlatywach
Misiura: O Rakowie mogę mówić tylko w superlatywachSebastian Wiciński, Wisła Płock SA

Trener prowadzących w tabeli ekstraklasy piłkarzy Wisły Płock Mariusz Misiura przed meczem 19. kolejki z Rakowem Częstochowa przyznał, że bardzo docenia niedzielnego rywala, który w tabeli jest czwarty, choć ma tylko punkt mniej. "Mogę o nim mówić tylko w samych superlatywach" - zaznaczył.

Obie drużyny spotkały się już w tym sezonie - w 2. kolejce w Częstochowie dość niespodziewanie wygrała Wisła 2:1. Wtedy, 27 lipca 2025 roku, był to drugi wygrany mecz beniaminka w sezonie. Jednak - jak się później okazało - Płocczanie byli największą rewelacją rundy jesiennej i zimę spędzili w fotelu lidera.

W niedzielę o godz. 14.45 Wisła rozpocznie drugą część sezonu właśnie spotkanie z ekipą z Częstochowy.

"Myślę, że na tę chwilę, oprócz miejsca w tabeli, to nie możemy się w żadnym aspekcie równać z Rakowem. Uważam, że jest to wiodąca drużyna w Polsce, podobnie jak klub, jeśli chodzi o funkcjonowanie w wielu obszarach. Zmiana trenera, nowy pomysł na grę, zupełnie inny niż trenera Papszuna, nie mają wpływu na ocenę tego zespołu" – powiedział PAP Misiura.

I dodał, że patrząc jak zbudowany jest klub, na struktury, na to, jak sobie radzi trzech frontach, czyli także w Lidze Konferencji i w Pucharze Polski, widać, że Raków funkcjonuje bardzo dobrze.

"Często było tak, że zespoły, które grają w pucharach, nie potrafią pogodzić jednego z drugim. A teraz mamy przykład trzech drużyn, które sobie radzą bardzo dobrze w Europie i do tego cały czas są w grze o najwyższe cele w kraju. Ja tylko w samych superlatywach mogę się wypowiedzieć o naszym najbliższym przeciwniku" – zaznaczył szkoleniowiec Wisły.

Na niedzielę meteorolodzy przewidują dla Płocka temperaturę od -12 do -19 stopni Celsjusza. Wydaje się, że to może być powód odwołania spotkania. Prezes Wisły Płock Piotr Sadczuk zapewnił jednak, że mecz się odbędzie.

"Gramy normalnie, nie ma żadnych przeciwwskazań, jesteśmy przygotowani. Boisko główne jest podgrzewane już od jakiegoś czasu i jest nie tylko odśnieżone, ale też suche. Jeżeli nie będzie jakiegoś kataklizmu opadów, to powinno być w porządku" – przekazał Sadczuk.

Dodatkowym argumentem, by mecz rozegrać, jest brak terminów i to nie dla Wisły, ale dla rywala.

"Raków gra jeszcze w Lidze Konferencji i w Pucharze Polski, więc przełożenie pojedynku byłoby bardzo trudne. Z naszej strony wiele osób stanęło na wysokości zadania, ponieśliśmy koszty podgrzewania murawy, odśnieżania, wywożenia śniegu, więc jesteśmy przygotowani. Zaplanowaliśmy gorącą herbatę dla kibiców, również przyjezdnych, będzie można wejść z kocami. Ten mecz to będzie na pewno przeżycie, ale mam nadzieję, że zawodnicy też zadbają o to, żeby nas rozgrzać pod względem emocji sportowych" – dodał szef płockiego klubu.

Jak poinformował, do tej pory sprzedanych zostało cztery tysiące biletów.

W drużynie Rakowa nie wystąpi dwóch zawieszonych za kartki zawodników - Fran Tudor i Adriano Amorim. Trener Misiura będzie miał do dyspozycji wszystkich swoich piłkarzy.

Mecz 19. kolejki Ekstraklasy Wisła Płock - Raków Częstochowa ma się odbyć 1 lutego o godz. 14.45.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen