Niedziela z Ekstraklasą: Cracovia remisuje z Arką, Raków wyszarpał punkt w Lublinie

Zaktualizowany
Niedziela z Ekstraklasą: Cracovia remisuje z Arką, Raków wyszarpał punkt w Lublinie
Niedziela z Ekstraklasą: Cracovia remisuje z Arką, Raków wyszarpał punkt w LublinieArena Akcji / Sipa USA / Profimedia

Cracovia i Arka postrzelały przy Kałuży, ale kończy się podziałem punktów. W drugim meczu Motor po zaciętym meczu zremisował z Rakowem Częstochowa 1:1. Niedzielę zamknie starcie mistrza Polski z GieKSą przy Bułgarskiej.

Lech Poznań - GKS Katowice (na żywo od 17:30)

Motor Lublin - Raków Częstochowa (1:1)

Motor od początku spotkania starał się narzucić rywalom swój styl gry i dłużej utrzymywał się przy piłce. Raków z kolei cierpliwie czekał na swoje okazje i oddał posiadanie futbolówki ekipie gospodarzy. Na pierwszą groźną sytuację czekaliśmy aż do 35. minuty spotkania. Wówczas Lamine Diaby Fadiga nieźle zgrał piłkę do Racovitana, jednak strzał obrońcy Rakowa był zbyt lekki, aby mógł w jakikolwiek sposób zagrozić bramce Brkicia. W 43. minucie groźne uderzenie w kierunku bramki Rakowa posłał natomiast Bartosz Wolski, ale jego strzał minimalnie poszybkował obok bramki, przez co obie ekipy zeszły do szatni z wynikiem remisowym.

W 53. minucie powinno być 1:0 dla Rakowa. Błąd po zagraniu w pole karne Motoru popełnił bowiem Ede, ale Fadiga z siedmiu metrów fatalnie spudłował. W 67. minucie w końcu padła pierwsza bramka w tym spotkaniu. Po dośrodkowaniu piłki z lewej strony bramkarza Rakowa sytuacyjnym strzałem próbował zaskoczyć N'Diaye. Piłka leciała w kierunku słupka, ale po drodze strącił ją jeszcze Braut Brunes, który totalnie zaskoczył swojego golkipera i trafieniem samobójczym otworzył wynik tej rywalizacji. 

W kolejnych minutach Raków próbował doprowadzić do wyrównania, jednak próby gości były zbyt anemiczne, aby mogły na poważnie zagrozić bramce Motoru. Dobrą okazję miał dopiero w 83. minucie Brunes, jednak jego uderzenie głową świetnie obronił Brkić. 

Co się odwlecze, to nie uciecze. Ten sam zawodnik w doliczonym czasie gry stanął przed kolejną okazją, której już nie zmarnował. Łabojko sfaulował w powietrzu Brunesa i sędzia Bartosz Frankowski po analizie VAR podyktował rzut karny, a ten pewnym uderzeniem wykorzystał sam poszkodowany, ustalając tym samym wynik meczu na 1:1.

Statystyki meczu
Statystyki meczuFlashscore

Cracovia - Arka Gdynia (2:2)

Osuwająca się w kierunku strefy spadkowej Cracovia podejmowała Arkę, która nigdy jeszcze nie wygrała w Ekstraklasie przy Kałuży. Bolączką gospodarzy był brak strzelca bramek i Luka Elsner szukał odpowiedzi, stawiając pierwszy raz na Gabriela Charpentiera. Przez kwadrans nie oglądaliśmy jednak żadnej szansy i dopiero błąd w rozegraniu Arki uruchomił Pau Sansa, który został zablokowany.

Gdy już się zaczęło, obie ekipy momentalnie weszły na wyższe obroty. Charpentier uderzał głową w 22. minucie, a już dwie minuty później był kluczowy w kontrze, przy której minął nieporadnego Marcjanika i uderzył precyzyjnie pod dalszy słupek, otwierając wynik. Kameri próbował podwoić prowadzenie z 17 metrów kilka minut później, ale to Arka znalazła drugiego gola meczu. Tuż przed półgodziną Kerk wrzucił piłkę na głowę szarżującego Kubiaka, który łatwo zgubił Perkovicia i pokonał Madejskiego.

Teraz mecz wyglądał już świetnie, a Charpentier miałby dublet w 32. minucie, gdyby nie fantastyczna interwencja Grobelnego po rzucie rożnym. Arkowcy szukali drugiego gola, z kolei w doliczonym czasie Sans mógł dać przewagę.

Pierwszy mecz w jedenastce od dwóch lat skończył się dla Charpentiera kontuzją przywodziciela i nie wrócił po przerwie. To nie jedyny kłopot Pasów, bo w 48. minucie Dawid Gojny znalazł Gutkovskisa, ten wypracował pozycję przy bierności Kameriego i wsunął piłkę Madejskiemu pod słupkiem.

Raz jeszcze na wyrównanie czekaliśmy raptem kilka minut i znów przyszło po uderzeniu głową. Tym razem Ajdin Hasić z krańca boiska wrzucił piłkę na dalszy słupek, a tam Perković zrehabilitował się celną główką na 2:2. Sam Hasić szukał gola w 65. minucie, ale to Arka wyglądała lepiej po zejściu Charpentiera. Na kilka minut przed końcem potencjalną "piłkę meczową" miał na nodze Mateusz Klich, gdy po wycofaniu Dominika Piły szukał okna bramki gości, a posłał piłkę obok spojenia. A więc remis w meczu przyjaźni!

Statystyki meczu Cracovia - Arka
Statystyki meczu Cracovia - ArkaFlashscore
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen