Lech Poznań - Korona Kielce (17:30)
Zagłębie Lubin - Jagiellonia Białystok (14:45)
Górnik Zabrze - Piast Gliwice (1:1)
Niedzielne derby przy Roosevelta przyciągnęły na trybuny 27 659 kibiców. Prowadzący w tabeli Górnik przystępował do spotkania z zamiarem umocnienia swojej pozycji, natomiast Piast pod wodzą Daniela Myśliwca chciał potwierdzić dobrą formę, która pozwoliła mu znaleźć się w górnej połowie tabeli.
Błyskawiczna wymiana ciosów w derbach
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia gospodarzy. Już w pierwszych minutach Górnik objął prowadzenie po trafieniu Rafała Janickiego, ale zabrzanie nie zdążyli nacieszyć się korzystnym wynikiem. W 7. minucie Piast doprowadził do wyrównania. Po zagraniu Leandro Sanki do piłki dopadł Hugo Vallejo i pokonał Philippa Schulze, ustalając wynik na 1:1.
Dwa szybkie gole zapowiadały niezwykle emocjonujące derby, a obie drużyny nadal szukały okazji do zdobycia kolejnych bramek. Górnik częściej utrzymywał się przy piłce i próbował budować ataki pozycyjne, jednak Piast potrafił odpowiedzieć groźnymi akcjami.
W 18. minucie bliski wyprowadzenia gości na prowadzenie był Leandro Sanca. Zawodnik gliwiczan oddał strzał w kierunku dalszego słupka, ale piłka nieznacznie minęła bramkę. Było to poważne ostrzeżenie dla gospodarzy, którzy mimo przewagi w posiadaniu piłki nie potrafili całkowicie przejąć kontroli nad wydarzeniami na boisku.
Zabrzanie również mieli swoje okazje. Sondre Liseth próbował zaskoczyć Domena Grila, ale brakowało mu dokładności. Bramkarz Piasta nieco później interweniował niepewnie, jednak żaden z gospodarzy nie zdołał wykorzystać okazji do dobitki.
W kolejnych minutach tempo spotkania nieco spadło. Górnik nadal częściej rozgrywał piłkę na połowie rywala, ale defensywa Piasta skutecznie ograniczała zagrożenie. Przed przerwą swoich sił próbował jeszcze Erik Janza, jednak jego uderzenie było niecelne. Do szatni oba zespoły schodziły przy remisie 1:1.
Górnik trafił w słupek. Piast również szukał swoich szans
Po zmianie stron gospodarze ponownie zaczęli odważniej atakować. W 50. minucie Peter Federico oddał strzał z linii pola karnego, ale Domen Gril nie miał większych problemów z interwencją. Chwilę później Kacper Urbański przedarł się środkiem i zakończył akcję uderzeniem do siatki, jednak gol nie został uznany z powodu zagrania ręką.
Piast nie zamierzał ograniczać się wyłącznie do obrony. W 55. minucie Emmanuel Twumasi sprawdził czujność Philippa Schulze, ale bramkarz Górnika nie dał się zaskoczyć.
Najbliżej zdobycia drugiej bramki gospodarze byli w 60. minucie. Sondre Liseth trafił w słupek, a do odbitej piłki dopadł Paulo Bernardo. Portugalczyk nie zdołał jednak skutecznie dobić futbolówki i znakomita okazja na objęcie prowadzenia przepadła.
Trener Michal Gasparik zdecydował się wówczas na pierwsze zmiany, wprowadzając na boisko Erika Prekopa w miejsce Lisetha. Górnik nadal próbował przejąć inicjatywę, a aktywny Kacper Urbański szukał możliwości przedarcia się przez defensywę gości. Gliwiczanie pozostawali jednak dobrze zorganizowani i nie pozwalali rywalom na zbyt wiele.
Lider naciskał do końca, ale zwycięskiego gola nie było
W ostatnich dwudziestu minutach Górnik zwiększył ofensywne zaangażowanie. Na murawie pojawili się Zeidane Inoussa i Yvan Ikia Dimi, którzy mieli ożywić grę gospodarzy. Piast coraz mocniej koncentrował się na defensywie, choć przy nadarzającej się okazji próbował wyprowadzać własne akcje.
Mimo przewagi zabrzan brakowało klarownych sytuacji podbramkowych. Gospodarze wymieniali podania w pobliżu pola karnego rywali, ale nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze ustawioną obronę gliwiczan.
W 82. minucie Górnik ponownie zagroził bramce Piasta. Domen Gril musiał interweniować po celnym strzale, a chwilę później Yvan Ikia Dimi nie zdołał skierować piłki w światło bramki. W końcówce gospodarze nadal szukali rozstrzygnięcia, lecz gliwiczanie skutecznie bronili korzystnego wyniku i mecz finalnie zakończył się remisem.

