Rondić boleśnie odbił się od niemieckiej 2. Bundesligi przy pierwszym podejściu. Zaliczył tylko dziewięć meczów i zdobył jednego gola, zanim zapadła decyzja, że w Kolonii nie będą z nim wiązane nadzieje.
Pojawiła się opcja jego wypożyczenia, a w Polsce był już dobrze znany. Do Rakowa trafił we wrześniu ubiegłego roku. Ówczesny trener "Czerwono-Niebieskich" Marek Papszun liczył, że odzyska on formę jaką prezentował w latach 2023-24, gdzie przez półtora sezonu grał w barwach Widzewa Łódź i zdobył dla niego 14 bramek.
W Rakowie wystąpił w 18 meczach (12 w PKO BP Ekstraklasie, 4 w Lidze Konferencji i 2 w Pucharze Polski), ale nie zanotował żadnego trafienia ani asysty, a jego gra była oceniana bardzo nisko. Takie momenty miał też w Widzewie, ale w Częstochowie nie było woli kontynuowania współpracy. Z tej okazji postanowił skorzystać zespół z Munsteru, który przejął zawodnika wycenianego wciąż na ok. milion euro.
