Ruch Chorzów idzie po frekwencyjny rekord, jako pierwszy przekroczy 50 tysięcy widzów?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Ruch Chorzów idzie po frekwencyjny rekord, jako pierwszy przekroczy 50 tysięcy widzów?

Ruch Chorzów idzie po frekwencyjny rekord, jako pierwszy przekroczy 50 tysięcy widzów?
Ruch Chorzów idzie po frekwencyjny rekord, jako pierwszy przekroczy 50 tysięcy widzów?Flashscore
Na razie muszą przebić największy mecz sezonu, ale to wydaje się kwestią najbliższych dni. Celem na Wielki Mecz Przyjaźni jest zebranie największej widowni Ekstraklasy w tym stuleciu. Niebiescy mogą jako pierwsi przekroczyć 50 tys. widzów.

Na liście trzech największych meczów sezonu już dwa należą do Ruchu Chorzów. Pomimo przedostatniej pozycji w tabeli, 14-krotni mistrzowie Polski zawsze mogą liczyć na swoją wierną publiczność. Ale ich mecze z Górnikiem i Legią zajmują odpowiednio drugie i trzecie miejsce, liderem pod względem widowni jednego meczu pozostaje Śląsk Wrocław i jego 40 tys. z pojedynku z Rakowem.

Wydaje się przesądzone, że również pod względem widowni - jak wcześniej pod względem punktów - Śląsk straci prowadzenie w klasyfikacji. Zaplanowany na 20 kwietnia (17:30, relacja na Flashscore) Wielki Mecz Przyjaźni między Ruchem a Widzewem już zapowiada się rekordowo. Dziś, na ponad tydzień przed wydarzeniem, Ruch potwierdził rozdysponowanie 32 tysięcy wejściówek

Również dziś, po raz pierwszy od powrotu na Stadion Śląski, do sprzedaży trafiły sektory buforowe na południowym łuku. Tym samym pojemność meczowa Kotła Czarownic podskoczyła po raz drugi od początku sprzedaży, osiągając 50 tysięcy. Jeśli również południowy łuk szybko będzie się zapełniał, do dystrybucji może zostać skierowany także sektor gości (górna część południowej trybuny), z którym pojemność przekroczyłaby 54 tysiące.

Cel jest tym ciekawszy, że osiągnięcie 50 tysięcy na meczu ligowym nie udało się w XXI wieku żadnemu z polskich klubów. Ruch i Widzew mają jedne z najliczniejszych grup kibiców, a coraz bardziej realny spadek Niebieskich sprawia, że Wielki Mecz Przyjaźni może być najlepszą w najbliższych latach okazją na ustanowienie nowego rekordu.

Ruch ma sufit wyżej niż inni

Jeśli kibice w niebieskich i czerwonych barwach faktycznie pójdą na całość, mogą ustanowić rekord nie do pobicia nawet na dekady. W XXI wieku największym widowiskiem ligowym był klasyk Lech-Legia (41 567) z wiosny 2016 roku, choć nieoficjalne źródła wskazują na mecz przyjaźni Śląsk-Lechia z października 2011 (nawet ponad 42 tys., tyle że oficjalnie Śląsk podał wówczas równo 40 tys.).

W normalnych okolicznościach żaden klub nie ma możliwości zgromadzenia jeszcze większej widowni – stadiony ligowe mają przecież do 40 tys. miejsc netto, a nikt dotąd nie porwał się na wynajęcie PGE Narodowego w lidze (choć Widzew to rozważał...). Wymuszona przeprowadzka Ruchu jest więc okazją do zebrania widowni, która może na lata pozostać poza zasięgiem całej reszty polskiej piłki klubowej.