W sobotę Jagiellonia przegrała u siebie z Piastem Gliwice 1:2. To jej druga porażka z rzędu (po 0:3 z Lechią), ale też piąty mecz bez wygranej, bo przed występem w Gdańsku zremisowała trzy kolejne ligowe spotkania.
Po przegranej z Piastem trener Białostoczan Adrian Siemieniec powiedział wprost, że jego drużyna zagrała słabo i - mimo zmian kadrowych i dość eksperymentalnego ustawienia - nie było poprawy względem meczu z Lechią. Ocenił, że oba te starcia Jagiellonia przegrała zasłużenie.
"Tak czasami jest w życiu i w sporcie. Trzeba wziąć się w garść, skupić się i poszukać zwycięstwa, przełamania" - podkreślił szkoleniowiec.
Jak dodał, taki zaległy mecz jest swego rodzaju handicapem, bo to szansa na zwiększenie dorobku punktowego, gdy cała liga nie gra.
"Możesz tym meczem wrócić na dobrą drogę" - powiedział Siemieniec.
Podkreślił, że kluczowa jest wygrana.
"To taki moment, że atmosfera w szatni jest grobowa i generalnie najlepiej gasić światło i koniec. To jest sport, każdy sportowiec czy trener przeżywa takie momenty. Trzeba przetrwać to razem, poszukać zwycięstwa i wierzyć, że na tym zwycięstwie będziemy budować dalej" - dodał.

Zaznaczył, że do końca rozgrywek jeszcze wiele spotkań, ale teraz najważniejszy jest zaległy mecz z GKS Katowice, który wcześniej był dwa razy przekładany. Pod koniec listopada z powodu opadów śniegu, a na początku lutego - po prognozach meteorologicznych i ostrzeżeniach o silnym mrozie i opadach.
Siemieniec nadmienił, że bierze odpowiedzialność za to, jak wygląda gra Jagiellonii i musi znaleźć rozwiązanie, by zaczęła wygrywać.
"To trudny moment (...), ale też wyolbrzymianie tego dzisiaj nic nam nie da. Musimy rozumieć, że sport taki jest i czasami sportowcy, drużyny przegrywają seriami, ale na koniec liczy się ten, który się nie poddał, wyciągnął wnioski, porażkami się ukształtował i idzie dalej do przodu" - powiedział.
Zauważył, że to nie jest moment taki, gdy np. drużyna spada z ligi. Uznał, że najważniejsze jest odpowiednie nastawienie i wiara, że już najbliższy mecz można wygrać.
"A wtedy - ja wierzę - że drużyna przy tym potencjale po prostu 'odpali'" - podsumował Siemieniec.
Początek meczu Jagiellonia - GKS we wtorek o godz. 19 na Chorten Arenie w Białymstoku.
