Przejdź do głównej treści

Simundza: Wisła Kraków to nie tylko Rodado, ale wszystko zależy od nas

Simundza: Wisła Kraków to nie tylko Rodado, ale wszystko zależy od nas
Simundza: Wisła Kraków to nie tylko Rodado, ale wszystko zależy od nasČTK / imago sportfotodienst / JAKUB MARKOWSKI/400MM

Trener Śląska Wrocław Ante Simundza przed meczem ekstraklasy z Wisłą w Krakowie przyznał, że jego zespół na pewno będzie musiał zwrócić większą uwagę na napastnika Angela Rodado. "Ale Wisła to nie tylko Rodado. To mocny zespół, jednak najwięcej będzie zależeć od nas" – dodał.

W poprzedniej kolejce Śląsk przegrał na własnym stadionie z Koroną Kielce 1:2 i był to już trzeci mecz w tym sezonie, kiedy Wrocławianie stracili gola i punkty w ostatnich minutach. Tak było wcześniej z KGHM Zagłębiem Lubin (1:2) i Legią Warszawa (1:1).

"To jest nasz duży problem, bo przez to straciliśmy już kilka punktów. Musimy sią nauczyć rozgrywać te ostatnie minuty lepiej, spokojniej. We wszystkich tych meczach zabrakło właśnie przede wszystkim spokoju. Generalnie uważam, że musimy jeszcze podnieść poziom gry bez piłki, ale też z piłką, aby rozgrywać całe mecze na równym, wysokim poziomie" – skomentował Ante Simundza.

Wrocławianie mają dwie porażki z rzędu, bo przed Koroną przegrali też z Jagiellonią Białystok (1:2), a teraz czeka ich trudny wyjazd do Krakowa na pojedynek z Wisłą. Trener Śląska przyznał, że "Biała Gwiazda” ma mocne strony, ale ma też czułe punkty i będzie chciał, aby jego zespół je wykorzystał.

"Rywale są bardzo niebezpieczni w fazach przejściowych i w momencie, kiedy mają piłkę oraz czas, aby się zastanowić, co z tą piłką zrobić. Kiedy jednak gra się na dużej intensywności, nie daje się im czasu i miejsca, to mają problem" – dodał.

Ostatni mecz, jeszcze w 1. lidze, Śląsk wygrał z Wisłą walkowerem, bo rywale nie przyjechali do Wrocławia. Natomiast w 1. rundzie poprzedniego sezonu podopieczni Simundzy przegrali w Krakowie 0:5, a trzy gole strzelił wówczas Rodado.

"Angel ma jakość i jest bardzo groźny w polu karnym. Na pewno będziemy musieli na niego uważać, ale Wisła to nie tylko Rodado. Wisła to mocny zespół i czeka nas trudne zadanie. Wszystko jednak będzie zależeć od nas i do tego, jak sami się zaprezentujemy. Rok temu zagraliśmy na bardzo słabym poziomie i dostaliśmy nauczkę. Liczę, że teraz zagramy zdecydowanie lepiej" – powiedział opiekun Śląska.

Mecz Śląska z Wisłą ma swoje podteksty, choćby ze względu na marcowy pojedynek, na który Krakowianie się nie stawili. Kibice obu zespołów nie darzą się sympatią, a i między włodarzami klubu nie brakowało słownych złośliwości.

"Wiemy, że atmosfera będzie gorąca, wiemy, że nasi kibice nie jadą do Krakowa, ale nie mamy na to wpływu i nie myślimy o tym. Uważam, że to może być nawet dobra rzecz, bo kiedy wszyscy są przeciw tobie. To dodatkowy bodziec motywujący. Presja będzie duża, ale wierzę, że moi zawodnicy ją udźwigną" – skomentował Simundza.

Śląsk nadal będzie musiał sobie radzić bez swojego lidera Piotra Samca-Talara. Pozostali zawodnicy są do dyspozycji słoweńskiego szkoleniowca.

"Brak Piotra jest odczuwalny i nie będziemy tego ukrywać. Widać to było zresztą w meczu z Koroną, zwłaszcza w pierwszej połowie. Kiedy w drugiej zwiększyliśmy intensywność, jego absencja była mniej widoczna. W Krakowie musimy cały mecz zagrać tak intensywnie, jak z Koroną w drugiej połowie" – zaznaczył trener Śląska.

Początek meczu w Krakowie w piątek o godz. 20.30.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen