Przejdź do głównej treści

Piątek z Ekstraklasą: Czarna seria Rakowa przełamana, Medaliki odwróciły wynik z Motorem

Piątek z Ekstraklasą: Czarna seria Rakowa przełamana, Medaliki odwróciły wynik z Motorem
Piątek z Ekstraklasą: Czarna seria Rakowa przełamana, Medaliki odwróciły wynik z MotoremArena Akcji / Sipa USA / Profimedia

Patryk Makuch został dziś bohaterem Rakowa - jego dublet pozwolił odrobić stratę z Motorem Lublin i wyrwać pierwszą wygraną w sezonie. Przed nami jeszcze hitowy pojedynek Wisły Kraków z Jagiellonią Białystok, który zamknie piątkowe zmagania.

Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok (na żywo od 20:30)

Raków Częstochowa - Motor Lublin (2:1)

Poszukujący przełamania katastrofalnej passy Raków nie miał w piątek łatwych warunków – w Częstochowie lało, a piłkarze Motoru też mieli co udowadniać swoim kibicom. To właśnie oni pierwsi postraszyli, gdy Karol Czubak w 10. minucie uderzał głową nad bramką.

Po drugiej stronie wyróżniał się Marko Bulat, który dopiero po zmianie trenera wszedł do jedenastki i wyraźnie chciał pokazać, że Raków bez niego tracił sporo. To on wypuścił w 13. minucie prostopadle Jeana Carlosa, pozbawionego piłki w ostatniej chwili. 

Raków zdecydowanie dłużej kontrolował grę, ale to Motor częściej dochodził do sytuacji. Marne to pocieszenie, skoro przez 25 minut nie widzieliśmy żadnego celnego strzału. Pierwszy powinien był pojawić się w 26. minucie, tyle że Bulat – po budowie świetnej akcji – uderzył nad bramką.

Skoro nie skorzystali gospodarze, to zaczął strzelać Motor. W 34. minucie Lukoszek oddał fantastyczny strzał z dystansu. Po otrzymaniu piłki spod prawej flanki od Ivo Rodriguesa nie szukał dalszej budowy akcji, on po prostu dojrzał miejsce w bramce i huknął pod dalszy słupek. Trelowski nie sięgnął.

Po tym strzale Motor próbował bez efektu pójść za ciosem, a Raków zareagował tuż przed przerwą. Bulat otrzymał sprytny przerzut od Emrelego, wycofał na granicę pola karnego, a tam Makuch załadował siłowo piłkę do bramki.

Wyrównanie „do szatni” wyraźnie uspokoiło miejscowych, choć po 23 sekundach drugiej połowy znów mogli stracić gola. Uderzał Łęgowski, ale nieznacznie obok słupka. To właśnie Lublinianie wydawali się bliżej drugiego trafienia, ale Marek Bartos i Karol Czubak uderzali wprost w Trelowskiego. 

Częstochowianie wydawali się blisko w 50. minucie, gdy Gasper Tratnik wybił strzał Jeana Carlosa. Na kolejną równie dobrą okazję czekali do ostatniego kwadransa. Golkiper „zdjął” piłkę z głowy Makucha i wybił przed siebie, gdzie Bulat dopadł do dobitki. Był o włos od gola, lecz Tratnik wstał i zdążył zablokować tę próbę. Ulga nie trwała długo: moment później po rożnym Koczerhina idealny strzał głową – a tym samym dublet – zainkasował Makuch.

Pierwsza wygrana była już na wyciągnięcie ręki, dlatego serca Częstochowian zamarły, gdy Ivo Rodrigues z ostrego kąta nie wyrównał, odbita piłka wyszła obok bramki. Nerwów było sporo, choć realnego zagrożenia nieco mniej: Raków dowiózł zwycięstwo i wreszcie zdobywa punkty w sezonie 2025/26.

Statystyki meczu Raków - Motor
Statystyki meczu Raków - MotorFlashscore
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen