Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze (śledź od 20:15)
Śląsk Wrocław - Lech Poznań (0:1 do przerwy)
Cracovia - Zagłębie Lubin (3:1)
Zachowawczy początek spotkania przy Kałuży można zapisać na konto Zagłębia, które wydawało się mieć inicjatywę. Pierwszy konkret zaprezentowali jednak miejscowi, gdy Vincent Burlet prawie z linii końcowej jakimś cudem ustrzelił dalszy słupek bramki gości. Choć było w tym sporo przypadku, jego próba wyraźnie ożywiła Cracovię, zmieniając dynamikę gry.
Budowa ataków przy cofającym się szybko Zagłębiu nie była łatwa, a do otwarcia wyniku doszło ostatecznie dopiero po drugiej stronie boiska. Na półmetku pierwszej połowy goście otrzymali wrzut z autu, po którym próba przewrotki Marcela Reguły skończyła się jego bolesnym upadkiem. Piłka trafiła jednak do Aleksa Ławniczaka pół metra dalej, a ten załadował siłowo futbolówkę z granicy pola bramkowego.
Sytuacja gospodarzy mogła być jeszcze gorsza w 33. minucie. Colina świetnie dograł przed pole karne do niekrytego Kocaby, ale ten podpalił się i skierował piłkę w trybuny. Nieco boksujący w miejscu Krakowianie dostali z trybun polecenie lepszej gry i wyszli z takim nastawieniem na drugą połowę. Już w 49. minucie rozpoczęła się długa analiza ręki Ławniczaka w polu karnym i w 54. minucie Ajdin Hasić perfekcyjnie zmylił Alomerovicia, choć sama decyzja na pewno wywoła dyskusje.
Zmobilizowana Cracovia mogła objąć prowadzenie w 67. minucie za sprawą niesamowitej rakiety Mateusza Klicha. Z ponad 20 metrów posłał strzał wznoszący się aż do poprzeczki, na której się zatrzymał. Gra była daleka od płynnej, a dodatkowo parokrotnie wstrzymało ją zadymienie.
Po długiej przerwie bliski ponownego prowadzenia był Reguła, zatrzymany w 88. minucie przed Madejskiego. Z kolei na starcie doliczonego czasu Hasić i Minczew byli blokowani. Ostatecznie decydujący znów okazał się VAR, który w 90+7. minucie przyznał drugą jedenastkę Pasom, znów w kontrowersyjnych okolicznościach. Hasić przełamał rękę Alomerovicia, a nerwowe strzały Kerka i Łyczki mijały oba słupki, a po desperackiej próbie Reguły - już w 90+18. minucie - ruszyła kontra Cracovii, w której Mohamed Berte dobił rywali.

