Przed trenerem Mariuszem Misiurą nie lada zadanie – buduje kadrę Motoru Lublin prawie od podstaw po gruntownym wietrzeniu szatni. Budżet transferowy też nie może być wysoki, skoro z sześciu pozyskanych zawodników wszyscy przyszli bez odstępnego.
Tym szóstym właśnie został Yacine Bourhane. Defensywny pomocnik urodził się we Francji, ale został reprezentantem Komorów z racji korzeni rodzinnych. Od 2020 roku rozegrał już 35 spotkań w barwach afrykańskiego zespołu, notując asystę w trakcie kwalifikacji do mundialu 2026.
A kariera klubowa? Zaczęła się w US Torcy, skąd jako junior trafił do Chamois Niortais FC. Grał w drugoligowcu w czterech różnych sezonach, po czym odbił się od Go Ahead Eagles i na dłużej osiadł w Danii. Tu spędził cztery kolejne kampanie jako piłkarz Esbjergu i w kampanii 2025/26 został zawodnikiem Arisu Limassol.
Umowa na Cyprze miała obejmować też kolejny sezon, ale została rozwiązana. Dzięki temu Motor nie musiał płacić odstępnego i mógł skupić się na warunkach samego piłkarza. Na razie wiemy, że podpisał umowę do końca czerwca 2028 roku, a co pokaże na boisku?

