Szwarga przyznaje, że Arka jest gotowa na pierwszy mecz w Ekstraklasie. "Czekamy na to"

Szwarga przyznaje, że Arka jest gotowa na pierwszy mecz w Ekstraklasie. "Czekamy na to"
Szwarga przyznaje, że Arka jest gotowa na pierwszy mecz w Ekstraklasie. "Czekamy na to"Adam Warżawa / PAP

W przerwie zimowej broniąca się przed spadkiem z piłkarskiej ekstraklasy Arka zmniejszyła kadrę, ale według trenera Dawida Szwargi zrobiła krok do przodu. "Jesteśmy gotowi na pierwszy mecz" - zapewnił. Do wyjazdowego spotkania z Radomiakiem Gdynianie przygotowywać się będą w Łęcznej.

W 18 meczach pierwszej rundy Arka zdobyła 21 punktów i plasuje się na 12. pozycji. Beniaminek ma jednak tylko "oczko” przewagi nad strefą spadkową.

O ile żółto-niebiescy bardzo dobrze spisywali się na własnym stadionie, o tyle katastrofalnie na terenie rywali. U siebie zdobyli 20 punktów (sześć zwycięstw, dwa remisy i porażka, bramki 13-9), natomiast na wyjeździe zanotowali remis oraz aż osiem porażek, w bramkach: 2-23.

W przerwie zimowej Gdynianie pozyskali dwóch zawodników. Blisko 31-letni Vladislavs Gutkovskis trafił do Polski wiosną 2016 roku - najpierw łotewski napastnik występował w Bruk-Bet Termalice Nieciecza (strzelił 11 goli), natomiast w 2020 roku przeszedł do Rakowa Częstochowa (24 trafienia), z którym w 2023 roku wywalczył mistrzostwo kraju. Ostatnio grał w Korei Południowej.

Z kolei niespełna 27-letni środkowy obrońca Serafin Szota przeszedł do Arki ze Śląska Wrocław.

Ponadto 32-letni środkowy pomocnik Michał Rzuchowski został przywrócony do pierwszego zespołu z rywalizujących w Pomorskiej 4. lidze rezerw, trener Szwarga podjął także decyzję o skróceniu wypożyczenia do Sokoła Kleczew Oskara Kubiaka. W rundzie jesiennej 19-letni skrzydłowy zdobył na drugoligowych boiskach 14 bramek i zaliczył cztery asysty.

"Za Oskarem świetna runda. Pokazał się, a zdobywając tyle bramek miał duży wpływ na grę zespołu. To naprawdę niecodzienne i to musiało być przez nas zauważone. Jeśli chodzi o wzmocnienia wiemy, że zimą rynek transferowy jest znacznie trudniejszy niż latem i zawodników dostępnych bez kontraktu jest dużo mniej" – skomentował 35-letni szkoleniowiec, cytowany przez klubowe media.

Z Arki odeszło czterech piłkarzy: hiszpański napastnik Diego Percan (Cordoba CF), francuski środkowy obrońca Julien Celestine (koreański Jeju United) i defensor Przemysław Stolc (Olimpia Grudziądz), a japoński środkowy pomocnik Hide Vitalucci został wypożyczony do pierwszoligowej Polonii Warszawa.

Wolną rękę w poszukiwaniu klubu dostali inni rezerwowi, jak: Marcel Predenkiewicz, Szymon Sobczak i Adam Ratajczyk, których przesunięto do drugiej drużyny.

"Nasza kadra była dość liczna i chcieliśmy ją odrobinę zmniejszyć" - wyjaśnił Szwarga.

Do rundy wiosennej Gdynianie przygotowywali się głównie na zgrupowaniu w Turcji.

"Za nami 16 dni pracy, to był długi obóz i naprawdę intensywny czas. Jesteśmy bardzo zadowoleni. Kluczowe jest to, że wróciliśmy właściwie bez żadnych kontuzji. Pomimo naprawdę dużej intensywności i dużej objętości pracy, jesteśmy w stanie przystąpić do pierwszych spotkań w optymalnym zestawieniu" – podkreślił trener.

Piłkarze beniaminka rozegrali też cztery mecze kontrolne, a ich wyniki były dość obiecujące. Pokonali dwie drużyny serbskiej ekstraklasy - 4:1 Spartaka Subotica (15. lokata) i 2:0 FK Radnicki Nisz (14.), zwyciężyli 4:0 Gangwon FC z Korei Południowej oraz zremisowali 1:1 z rumuńskim zespołem Csikszereda Miercurea Ciuc.

"Kluczowe było, aby rozegrać cztery sparingi, żeby każdy zagrał taką samą liczbę minut i mógł zaprezentować swoje umiejętności. Ostatnie dwa zagraliśmy w ten sam dzień, aby wszyscy zaliczyli pełne 90 minut i mieli taką samą możliwość rywalizacji o pierwszy skład. Na pewno niektórzy wykorzystali szansę lepiej, inni gorzej i teraz będziemy mieć fajny materiał, aby zdecydować, kto mecz z Radomiakiem zacznie w pierwszym składzie" – dodał.

Wiadomo, że w piątkowym spotkaniu w Radomiu, które rozpocznie się o godz. 20.30, na boisku nie pojawi się Dominick Zator. 31-letni obrońca musi jeszcze pauzować za czerwoną kartkę, jaką otrzymał w 17. kolejce z Rakowem.

Gotowy do gry jest natomiast defensywny pomocnik Aurelien Nguiamba, który z tego samego powodu musiał opuścić dwa ostatnie mecze.

Do potyczki z Radomiakiem (pod koniec lipca w Gdyni było 1:1) żółto-niebiescy przygotowywać się będą nie na własnych obiektach, tylko wschodzie Polski. Po powrocie z Turcji zawodnicy dostali trzy dni wolnego, a następnie wyjechali do Lublina, skąd mają dojeżdżać na treningi do Łęcznej.

Ze względu na srogą zimę i zalegający śnieg, drużyna nie ma możliwości trenowania na naturalnej nawierzchni. W tej sytuacji sztab szkoleniowy uznał, że jeśli piłkarze mają ćwiczyć na sztucznej murawie, to najlepiej na takiej, która jest osłonięta. A takie pełnowymiarowe boisko pod tzw. balonem znajduje się właśnie w Łęcznej.

Szwarga zabrał na ten wyjazd 24 piłkarzy, w tym trzech bramkarzy.

"Jako drużyna wyglądamy lepiej, zarówno w momentach, kiedy chcieliśmy grać w obronie i kiedy graliśmy w ataku. Zrobiliśmy krok do przodu i to jest najważniejsze. Pojechaliśmy do Lublina z przekonaniem, że jesteśmy gotowi na pierwszy mecz" – podsumował.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen