Mecz w Łodzi był słabym widowiskiem. Bliżej wygranej byli Zabrzanie, którzy stworzyli kilka groźnych sytuacji w pierwszej połowie. Po przerwie gospodarze zagrali z większą determinacją i częściej próbowali atakować, jednak przez 90 minut nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę rywala.
Remis z dużym rozczarowaniem przyjęli kibice w Łodzi, bo jeden zdobyty punkt nie oddalił zagrożenia spadkiem.
Trener Widzewa podsumowując niedzielne spotkanie przyznał, że liczył na więcej ze względu na grę przed własną publicznością.
"Co prawda graliśmy z drużyną, która jest w bardzo dobrej formie i to było widać. Przeszkadza mi jednak fakt, że bardzo pomogliśmy Górnikowi w pierwszej połowie, żeby czuł się pewnie i swobodnie. W drugiej już częściej odbieraliśmy piłkę rywalowi i mniej się działo pod naszą bramką. Wyglądało to dużo lepiej z naszej strony, aczkolwiek zabrakło nam argumentów pod polem karnym, żeby wykreować zagrożenie. To było również poniżej poziomu, o którym myślimy" – powiedział Vuković.

Z kolei trener Górnika Michal Gasparik żałował, że jego piłkarze nie wykorzystali sytuacji stworzonych przed prezerwą.
"Mogliśmy więcej wycisnąć z pierwszej połowy. Stwarzaliśmy sobie sytuacje, ale brakowało tego ostatniego podania. Miałem odczucie, że Widzew czekał na jeden błąd w naszym wykonaniu, ale się nie doczekał. W drugiej połowie było już więcej walki z obu stron. Obie drużyny zagrały naprawdę dobrze w defensywie, przez co nikt z graczy ofensywnych nie zdołał błysnąć" – podsumował Słowak.
Widzew pozostał na 17., przedostatnim miejscu w tabeli. Górnik jest czwarty, z pięcioma punktami straty do liderującego Lecha Poznań. Oba zespoły na boisko wrócą po reprezentacyjnej przerwie. Łodzianie zgrają wówczas na wyjeździe z Rakowem Częstochowa, a zespół z Zabrza podejmie Cracovię.
"Prawie połowa zespołu wyjeżdża na zgrupowania swoich reprezentacji. To nas trochę ogranicza. Chcemy jednak wykorzystać jak najlepiej ten czas z grupą piłkarzy, która będzie na miejscu. Przerwa może być pomocna dla głów zawodników. Przestaniemy rozpatrywać ten sezon w innych kategoriach, a mianowicie w takich, że będziemy grać o coś więcej. Musimy mieć pełną świadomość, że walczymy o utrzymanie i znaleźć sposób, żeby pozostać w lidze" - zaznaczył Vuković.
