Lepiej późno niż wcale – tak można podsumować wyczekiwanie na sektor gości w Radomiu. Pierwotnie ten stworzony w północno-zachodnim narożniku miał być gotowy jeszcze jesienią, ale nie udało się go udostępnić. Teraz, po komplecie uzgodnień ze służbami, przeszedł odbiory i fani innych drużyn będą mogli przyjeżdżać do Radomia.
To koniec bardzo długiego oczekiwania, ponieważ po raz ostatni Radomiak grał z udziałem przyjezdnych w 2019 roku, na stadionie lokalnych rywali z Broni Radom. Teraz powita gości u siebie, gdzie nie było ich już od dekady (ostatni mecz na starym stadionie odbył się wiosną 2016).
Sektor gości w Radomiu mieści 748 osób, spełniając z niewielkim zapasem wymagane minimum 5 proc. całkowitej pojemności. A ponieważ konieczne były dodatkowe bufory i wygrodzenia, pojemność całej areny przy Struga spadła z 14 287 miejsc do 13 982.
W odróżnieniu od starszych sektorów w polskiej Ekstraklasie, zamiast krat w Radomiu zainstalowano przezroczyste ogrodzenie, które ma ułatwić oglądanie meczu z niższych rzędów. Między płotem sektora a dachem rozpięta jest z kolei siatka, by nie dopuścić do ewentualnego rzucania przedmiotami. Jako pierwsi z nowego sektora mają skorzystać fani Arki Gdynia już w piątek o 20:30.
