Dla Amorima Manchester United nie musi być ostatnim przystankiem w Anglii. W Premier League kilku trenerom grozi utrata stanowiska, a kluby mogą być zainteresowane temperamentnym Portugalczykiem. Sol Campbell, były piłkarz Tottenhamu i Arsenalu, zasugerował, że Spurs prawdopodobnie rozglądają się za alternatywami.
"Na pewno obserwują Rubena Amorima. Prawdopodobnie już teraz z nim rozmawiają, wcale by mnie to nie zdziwiło. Nie sądzę, żeby wrócił do Portugalii. W kuluarach na pewno toczą się rozmowy. To normalne, dopóki nie pokażesz, kim jesteś i nie zaczniesz regularnie wygrywać" - podkreślił.
Frank wyrobił sobie w Anglii opinię doświadczonego trenera dzięki siedmiu udanym latom w Brentfordzie, z którym awansował z Championship i przez cztery lata utrzymywał zespół na bardzo dobrym poziomie w Premier League.
"Frank to świetny trener, ale już nie pracuje w Brentfordzie. To zupełnie inna sytuacja. Tottenham to wielki klub, gdzie wymagania są wysokie, kibice oczekują sukcesów i kontynuacji obranej drogi. Dlatego nie zdziwiłbym się, gdyby prowadzili rozmowy także z innymi trenerami" - stwierdził były stoper.
Campbell dopuszcza jednak scenariusz, w którym Frank pozostaje na stanowisku głównego trenera. "Jeśli uda mu się odwrócić sytuację i zacznie wygrywać mecze, prezentując dobrą grę, to mu pomoże. Czasem nawet nie trzeba wygrać, wystarczy pokazać wysoką jakość i udowodnić, że idziesz we właściwym kierunku" - podsumował.
W Premier League Tottenham wygrał tylko siedem z 21 spotkań, spadł na 14. miejsce i nie radzi sobie lepiej niż w zeszłorocznym katastrofalnym sezonie, który uratował zwycięstwem nad Manchesterem United w finale Ligi Europy.
Teraz z FA Cup wyeliminowała go Aston Villa, a w Pucharze Ligi odpadł w czwartej rundzie z Newcastle. Właśnie te wyniki budzą wątpliwości, czy Frank jest odpowiednim wyborem dla Tottenhamu.
