Beto ratuje Evertonowi remis w doliczonym czasie gry w starciu z Brighton

Beto z Evertonu świętuje zdobycie wyrównującej bramki
Beto z Evertonu świętuje zdobycie wyrównującej bramkiAction Images via Reuters/John Sibley

Beto zdobył wyrównującą bramkę w 97. minucie, dzięki czemu Everton wywalczył dramatyczny remis 1:1 w meczu Premier League na stadionie Brighton & Hove Albion, przedłużając swoją serię bez porażki na tym obiekcie do sześciu spotkań od 2019 roku.

Od początku grudnia tylko dwie ostatnie drużyny w tabeli zdobyły mniej punktów niż Brighton, choć po pierwszej połowie trudno było to zauważyć, bo gospodarze prezentowali się bardzo dobrze.

Sprytny strzał piętą Danny’ego Welbecka zmusił Jordana Pickforda do czujności, a później półsytuacje – wolej Georginio Ruttera i główka Welbecka – sprawiły, że Everton był zmuszony do defensywy.

Po niespełna 20 minutach gry pierwsza klarowna okazja trafiła się Kaoru Mitomie, który po zagraniu z Welbeckiem wbiegł w pole karne i przerzucił piłkę nad nogami Pickforda, ale minimalnie chybił obok dalszego słupka.

Przed tym spotkaniem tylko Burnley i Wolverhampton Wanderers oddały mniej celnych strzałów niż Everton, a do przerwy „The Toffees” nie oddali ani jednego uderzenia.

Mimo to do przerwy nie padła żadna bramka, a po wznowieniu gry to goście jako pierwsi zagrozili bramce, gdy powracający do składu Kiernan Dewsbury-Hall po składnej akcji uderzył niecelnie.

Do wyjściowej jedenastki po kontuzji wrócił także Jarrad Branthwaite, który po dośrodkowaniu minimalnie chybił głową, a będący w dobrej formie Thierno Barry był bliski asysty przy strzale Dewsbury-Halla, którego z bliska zatrzymał Bart Verbruggen.

Przy wyraźnej poprawie gry ofensywnej Evertonu, kibice gości mogli być szczególnie rozczarowani, gdy na nieco ponad 15 minut przed końcem Pascal Gross zdobył swoją pierwszą bramkę po powrocie na Amex, wykorzystując dośrodkowanie i uderzając z pierwszej piłki.

Mitoma już cieszył się z trafienia, gdy mecz zbliżał się do końca, ale jego strzał został anulowany z powodu spalonego w akcji poprzedzającej, co utrzymało Everton w grze.

Rezerwowy Beto wykorzystał swoją szansę w doliczonym czasie gry, jako pierwszy dopadł do piłki i dobił ją do siatki po obronie Barta Verbruggena po mocnym strzale Jake’a O’Briena, ratując punkt dla gości.

Sprawdź statystyki meczu na Flashscore

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen