Rayan skorzystał z rad swojego kolegi z drużyny i byłej gwiazdy Liverpoolu, Philippe Coutinho, i zdecydował się dołączyć do Cherries za rekordową dla klubu kwotę – początkowo 28,5 mln euro, z możliwością wzrostu o kolejne 6,45 mln euro w bonusach.
19-latek w poprzednim sezonie zdobył 14 bramek w 34 meczach brazylijskiej Serie A w barwach Vasco da Gama i przychodzi z podobną renomą, jak Estevao do Chelsea, gdzie robi furorę w Premier League.
Rayan skomentował transfer, podkreślając, jak bardzo cieszy się z przyjazdu do Bournemouth tuż przed weekendowym starciem z ostatnimi w tabeli Wilkami.
"Jestem bardzo szczęśliwy i zaszczycony, że mogę tu być, zwłaszcza biorąc pod uwagę projekt sportowy, który dla mnie przygotowano. Jestem niezwykle szczęśliwy. To klub, który rozwija wielu utalentowanych zawodników, więc cieszę się, że mogę tu być i mam nadzieję dać kibicom wiele radości".
"Rayan to zawodnik, którego obserwowaliśmy od dłuższego czasu i który już teraz imponuje regularnością oraz dojrzałością jak na swój wiek" – powiedział prezes ds. piłkarskich Cherries, Tiago Pinto.
"Wierzymy, że ma ogromny potencjał, a Bournemouth to idealne miejsce, by dalej się rozwijał i miał realny wpływ na drużynę. Cieszę się, że wybrał właśnie nasz projekt i z radością witamy go w zespole, kontynuując jednocześnie inwestycje w kadrę".
Napastnik, porównywany do takich piłkarzy jak Endrick czy Vinicius, został sprowadzony dzięki środkom uzyskanym ze sprzedaży Antoine’a Semenyo do Manchesteru City za 72 mln euro na początku tego miesiąca. Bournemouth szuka w ten sposób następcy reprezentanta Ghany.
Dziennikarz talkSPORT Alex Crook informuje, że w kontrakcie Rayana znalazła się także ogromna klauzula odstępnego, którą już teraz obserwują inne kluby: "Nowy zawodnik #AFCB, Rayan, ma w kontrakcie klauzulę odstępnego sięgającą nawet 100 mln euro. To pokazuje, jak wielki transfer Bournemouth uważa za swój sukces, sprowadzając brazylijską sensację".
