Brak szacunku? Nottingham pozbył się Pereiry dwie minuty przed północą, upatrzył sobie Glasnera

Pereira został zwolniony za pośrednictwem e-maila.
Pereira został zwolniony za pośrednictwem e-maila.MANJIT NAROTRA / PROSPORTSIMAGES / DPPI VIA AFP

Nottingham zmienia trenerów jak w kalejdoskopie, a oczekiwań niecierpliwego właściciela Evangelosa Marinakisa nie spełnił nawet Vítor Pereira (57). Zwraca uwagę jednak sposób, w jaki klub poinformował szkoleniowca o zwolnieniu. Klauzula pozwalająca Tricky Trees na wcześniejsze rozwiązanie umowy ze strategiem, który wytrzymał na ławce tylko 20 meczów, miała deadline 30 czerwca o północy. Decydującego maila otrzymał dwie minuty przed jej wygaśnięciem. Następcą zostanie Oliver Glasner (51) z Crystal Palace.

Tylko w minionym sezonie Premier League na ławce Nottinghamu pojawiły się cztery różne osoby. Pierwszym, który odszedł, był Nuno Espírito Santo, z którym właściciel Marinakis raz osobiście wyjaśniał nieporozumienia bezpośrednio po meczu, na murawie, przed kamerami.

Później przyszedł czas na Ange Postecoglou, który wytrzymał tylko osiem spotkań, zanim został zwolniony. Jego następcami byli Sean Dyche, a następnie Pereira, którzy pełnili funkcję głównego trenera przez odpowiednio 25 i 20 meczów.

Szczególnie sposób, w jaki został zwolniony Pereira, wywołał w Anglii falę oburzenia. Portugalczyk otrzymał wypowiedzenie e-mailem o 23:58, czyli dwie minuty przed wygaśnięciem klauzuli, która pozwalała Forest na wcześniejsze zakończenie współpracy. Umowa miała obowiązywać do lata 2027, nie doszło ani do spotkania twarzą w twarz, ani do rozmowy telefonicznej.

Decyzja całkowicie zaskoczyła Pereirę

"Chciałbym szczerze podziękować wszystkim związanym z tym wspaniałym klubem. Choć decyzja całkowicie mnie zaskoczyła i przyszła bez żadnego ostrzeżenia, w pełni szanuję prawo klubu do podejmowania decyzji, które uznaje za najlepsze dla swojej przyszłości" - napisał Pereira w swoim oświadczeniu.

Jeszcze kilka dni wcześniej 57-letni trener planował z zarządem przygotowania do nowego sezonu. Brał też udział w spotkaniu w Londynie dotyczącym letniego wzmocnienia kadry, którą między innymi opuści pomocnik Elliot Anderson, za którego Manchester City zapłaci około 135 milionów euro.

"Oczywiście jestem rozczarowany i smutny. Naprawdę wierzyłem w to, co razem budowaliśmy i odchodzę z poczuciem dumy z tego, co osiągnęliśmy w ostatnich miesiącach" - dodał Portugalczyk.

Jeszcze w maju renomowany ekspert transferowy David Ornstein z portalu The Athletic informował, że zespół z City Ground chce zaproponować Pereirze nowy, długoterminowy kontrakt. Mimo burzliwego przebiegu minionego sezonu w wykonaniu Nottinghamu, w którym pracowało czterech różnych trenerów, końcówkę można uznać za udaną.

"Razem przeżyliśmy niezapomniane zakończenie sezonu. Zapewniliśmy klubowi utrzymanie w Premier League, awansowaliśmy do półfinału Ligi Europy i stworzyliśmy chwile, które na zawsze pozostaną w mojej pamięci" - podsumował.

Glasner przejmie Nottingham

Z informacji z Anglii wynika, że drużynę przejmie Glasner, który do tej pory prowadził Crystal Palace. Od maja 2017 roku, kiedy grecki miliarder Marinakis przejął klub, Austriak będzie już 11. trenerem na stanowisku.

Glasner nie ukrywał swojego niezadowolenia pod koniec pracy u Eagles, mimo to dokończył z nimi sezon i nawet wygrał Ligę Konferencji. Podczas historycznego sezonu z londyńczykami sięgnął także po trofea za zwycięstwo w Community Shield i FA Cup.

Patrząc na tabelę Premier League i ostatnie zdobyte trofea, na papierze Glasner robi krok w tył. W trakcie sezonu pojawiały się spekulacje, że liczy na przenosiny do bardziej prestiżowego klubu. Nottinghamowi jednak nie można odmówić ambicji, które w minionych rozgrywkach potwierdził wydatkami sięgającymi niemal ćwierć miliarda euro na rynku transferowym.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen