Piłkarska kariera Saniego Cazorli ma potencjał na kilka sezonów serialu. Hiszpan przeżywał piękne sportowe chwile oraz życiowe dramaty związane z kontuzją i wielki powrót do gry.
Cazorla w grudniu tego roku skończy 42 lata, a swoje pierwsze zawodowe kroki stawiał w Villarreal. W 2006 roku opuścił ten klub na rzecz Recreativo Huelva, ale po roku wrócił do Żółtej Łodzi Podwójnej, gdzie grał przez kolejne cztery sezony.
Stamtąd na rok odszedł do Malagi, a następnie udał się na zagraniczną podróż do Anglii. Cazorla przez sześć sezonów był graczem Arsenalu. Tam przeżył w 2016 roku prawdziwy dramat, kiedy doznał urazu ścięgna Achillesa, który na kilka lat zatrzymał jego karierę i w barwach Kanonierów już nie zagrał.
W 2018 roku wrócił do Villarreal, a po dwóch latach przeniósł się do katarskiego Al-Sadd. Po trzech latach wrócił do Hiszpanii i grał dla Realu Oviedo, z którym awansował do LaLiga. W ostatnim sezonie występował w najwyższej klasie rozgrywkowej w swojej ojczyźnie, ale beniaminek nie zdołał się utrzymać, a Santi Cazorla przekazał, że kończy zawodową karierę.
"Myślimy, że życie kręci się w kółko, dopóki nie zrozumiemy, że niektóre historie się nie kończą. Po prostu wracają do początku, jak cyfra osiem. Moja historia nie zaczęła się na wielkim stadionie ani w blasku reflektorów. Zaczęła się w Fonciello, na jakimś zwykłym boisku, z piłką i chłopcem, który po prostu chciał grać w piłkę nożną. Stamtąd wyruszyłem. Krok po kroku torowałem sobie drogę. Przeżyłem wiele pięknych chwil. Przeżyłem też trudne chwile, których się nie spodziewałem. Ale nigdy nie przestałem próbować. I w końcu wróciłem. Nie po to, by coś zamknąć, ale by znów to poczuć. By przypomnieć sobie, dlaczego zacząłem. A teraz, kiedy wszystko cichnie, kiedy buty wieszam na kołku, a zgiełk zamienia się w ciszę, wszystko nabiera sensu. Bo koniec nie był gdziekolwiek. Był w moim domu. W tym samym miejscu, gdzie zaczęła się magia. Bo są historie, które się nie kończą. Pozostają na zawsze. Jak ósemka. Jak nieskończoność" – przekazał Hiszpan, podsumowując swoją karierę w specjalnym filmiku.
Hiszpan najwięcej meczów zagrał dla Villarreal (330 spotkań – 57 goli i tyle samo asyst). W barwach Arsenalu wystąpił 180 razy (29 goli, 44 asysty). Formą imponował też w Al-Sadd (97 meczów – 39 goli i 36 asyst). Ostatnie trzy sezony spędził w Oviedo – 89 spotkań, 5 goli i 10 asyst.
Cazorla był też przez lata główną postacią reprezentacji Hiszpanii. W narodowych barwach zagrał 81 meczów, strzelając 15 goli. Dwa razy został mistrzem Europy. W 2008 roku był podstawowym graczem, a w 2012 wchodził z ławki. Nie ma na koncie tytułu mistrza świata z 2010 roku, ponieważ nie pojechał na turniej z powodu kontuzji.
Z Arsenalem dwukrotnie wygrał Puchar Anglii i tyle samo razy sięgał po Superpuchar, natomiast w Al-Sadd zdobył dwa mistrzostwa Kataru.

