Bournemouth - Sunderland 2:0
Walka dwóch pogrążonych w kryzysie zespołów rozpoczęła się już w szóstej minucie od gola Marcusa Taverniera, który w tym sezonie po raz czwarty trafił do siatki w Premier League. W poprzednich rozgrywkach jego rekordem było siedem bramek. Bournemouth pomogła także czerwona kartka dla stopera Kevina Danso z 17. minuty. Od tego momentu wszystko układało się po jego myśli.
Na początku drugiej połowy w trzecim kolejnym meczu z rzędu trafił Evanilson. Bournemouth po pierwszym zwycięstwie w sezonie wydostał się ze strefy spadkowej i uniknął wyrównania swojego najgorszego startu w Premier League. W przeszłości raz zdarzyło mu się rozpocząć sezon od siedmiu kolejek bez wygranej. Sunderland z czterema punktami zajmuje 19. miejsce i poniósł czwartą porażkę z rzędu.
Brighton - Crystal Palace 5:0
Brighton ma za sobą fantastyczny początek sezonu. Po niedzielnych meczach zajmuje drugie miejsce w całej lidze i właśnie tak rozpoczął spotkanie. Po 10 minutach prowadził już 3:0. Wynik otworzył samobójczy gol młodego Canvota, a następnie padło trafienie po fenomenalnym strzale Diego Gomeza z koła środkowego. Piłka wylądowała za plecami Beniteza.
Południowoamerykański pomocnik trafił dokładnie z 51 metrów. To najdłuższy dystans, z jakiego padł gol w Premier League od listopada 2017 roku. Wtedy Wayne Rooney w barwach Evertonu strzelił przeciwko West Hamowi z odległości aż 58 metrów. Mewy są dopiero dziewiątym zespołem, który zdołał zdobyć trzy bramki w pierwszych 10 minutach meczu Premier League.
Ostatnio dokonał tego Newcastle w spotkaniu z Tottenhamem w kwietniu 2023 roku. Chwilę później po raz drugi w tych rozgrywkach trafił Yasin Ayari. Krótko po zmianie stron prowadzenie podwyższył Charalampos Kostoulas. 19-letni Grek już po raz trzeci w tym sezonie zanotował bilans 1+1.
W końcówce swoje statystyki poprawił również Jack Hinshelwood. Z powodu kontuzji opuścił większość dotychczasowych spotkań, ale po dwóch występach w Premier League ma na koncie trzy gole. W ostatnich trzech meczach, w których zagrał, trafiał do siatki aż trzykrotnie. Brighton ma obecnie zdecydowanie najlepszy atak w Premier League (23 gole), a od początku września, uwzględniając wszystkie rozgrywki, jego bilans bramkowy wynosi 23:3.

Mewy cieszą się więc z kolejnych trzech punktów. We wszystkich rozgrywkach nie straciły gola już od 441 minut, a w samej Premier League od 435. Największe wyzwania dopiero jednak nadejdą. W najbliższych dwóch kolejkach zespół zagra na stadionach Liverpoolu i Manchesteru City.
Leeds - Manchester United 1:1
Prestiżowe derby Roses, zwłaszcza na początku, nie przynosiły wielu emocji. Gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce, ale to Manchester United objął prowadzenie. Youri Tielemans swoją trzecią asystą w rozgrywkach, ale pierwszą ligową w barwach Czerwonych Diabłów, odnalazł Bryana Mbeuma, a ten z bliska pokonał Pickforda.
Kameruńczyk w siódmym ligowym spotkaniu zdobył już czwartą bramkę. Identyczny bilans ma również Dominic Calvert-Lewin, który krótko po zmianie stron doprowadził do wyrównania po rzucie rożnym. Nie upilnował go właśnie Mbeumo.

Od początku poprzedniego sezonu zdobył 18 bramek w Premier League, co jest najlepszym wynikiem wśród Anglików. Spotkanie zakończyło się remisem, dlatego Czerwone Diabły nie wygrały żadnego z ostatnich sześciu meczów we wszystkich rozgrywkach. W Premier League seria wydłużyła się do sześciu spotkań, a zespół prowadzony przez trenera Carricka zajmuje dopiero 13. miejsce.
Leeds pozostaje niepokonany od ośmiu ligowych spotkań. Przedłużył także serię bez porażki w derbach Roses do trzech meczów, a przegrał tylko jedno z ostatnich czterech spotkań.
Otrzymuj wszystkie wiadomości o ulubionych drużynach i piłkarzach
Transfery, newsy, wywiady: Włącz powiadomienia dla artykułów o Twoich ulubionych zawodnikach i drużynach.

