Chelsea i Aston Villa z Cashem potknęły się w wyścigu o LM. Brighton przerwał czarną serię

Pojedynek o piłkę w meczu Aston Villa - Leeds.
Pojedynek o piłkę w meczu Aston Villa - Leeds.REUTERS

W 27. kolejce Premier League Chelsea na własnym stadionie zremisowała z Burnley 1:1, tracąc prowadzenie w końcówce po czerwonej kartce dla Wesley'a Fofany w 72. minucie. Chelsea wciąż zajmuje czwarte miejsce w tabeli, gwarantujące udział w Lidze Mistrzów, ale może je stracić na rzecz Manchesteru United, który w poniedziałek rozegra zaległy mecz z Evertonem. Po raz czwarty w ostatnich pięciu spotkaniach punkty straciła także trzecia Aston Villa, która u siebie zremisowała z Leeds 1:1. Z kolei Brighton może świętować – wygrywając 2:0 na stadionie Brentfordu, przerwał serię sześciu ligowych meczów bez zwycięstwa.

Chelsea – Burnley 1:1

Burnley rozpoczęło mecz na Stamford Bridge z jasnym celem – jak najdłużej utrzymać czyste konto. Jednak podopieczni Scotta Parkera już po trzech minutach musieli wyciągać piłkę z siatki. Pedro Neto przedarł się za linię obrony i dograł do Pedro, który z bliska skierował piłkę do bramki.

W pierwszym kwadransie Chelsea mocno naciskała, a tylko ofiarna interwencja Kyla Walkera po strzale Cola Palmera uchroniła Burnley przed stratą kolejnego gola. W połowie pierwszej połowy gospodarze nieco spuścili z tonu, ale Burnley nie potrafiło tego wykorzystać i nie stworzyło sobie żadnej klarownej okazji.

Najlepszą szansę miał Marcus Edwards po stałym fragmencie gry, lecz jego bezpośredni strzał z rzutu wolnego poleciał daleko od bramki. Chwilę po wznowieniu gry Palmer znalazł się sam na sam z bramkarzem, ale jego uderzenie pewnie obronił Martin Dúbravka.

Burnley nie potrafiło wrócić do gry, ale Chelsea również nie prezentowała niczego, co wskazywałoby, że rozstrzygnie mecz na swoją korzyść. Neto w końcówce pierwszej połowy jeszcze postraszył gospodarzy, lecz jego strzał został zablokowany przez Bashira Humphreysa, co pokazało, że zespół Liama Roseniora wciąż jest groźny.

Momentum
MomentumOpta by Stats Perform

Sytuacja Chelsea skomplikowała się w 72. minucie. Wesley Fofana, mając już żółtą kartkę, po spóźnionym wślizgu na Jamesie Wardzie-Prowse otrzymał drugą i gospodarze musieli kończyć mecz w dziesiątkę.

Scott Parker wprowadził na boisko ofensywnych zawodników, co pozwoliło Burnley przejąć inicjatywę. W doliczonym czasie gry goście dopięli swego – Flemming wbiegł w pole karne i głową wykorzystał dośrodkowanie Warda-Prowse'a.

Około dwa tysiące kibiców gości mogło świętować cenny punkt. Remis nie poprawia znacząco sytuacji Burnley w walce o utrzymanie w Premier League, ale dla Blues strata punktów w kontekście walki o Ligę Mistrzów może być bardzo bolesna. Po tej kolejce Chelsea może bowiem spaść poza miejsca gwarantujące udział w elitarnych rozgrywkach.

Aston Villa – Leeds 1:1

Villa po raz trzeci w historii przekroczyła granicę 50 punktów na tym etapie sezonu Premier League – i to mimo że w ostatnich pięciu ligowych meczach wygrała tylko dwa razy. Zgodnie z przewidywaniami, od początku miała przewagę, ale pierwszą groźną sytuację stworzył Leeds. Rozpędzony Dominic Calvert-Lewin w 15. minucie nieoczekiwanie nie trafił do bramki Emiliana Martíneza, fatalnie kończąc akcję z bliskiej odległości.

Villa szybko się otrząsnęła, a Emiliano Buendía uderzył tuż obok słupka. Leeds, który od początku grudnia prezentuje znacznie lepszą formę, nie zamierzał się cofać i po upływie pół godziny gry zadał cios. Anton Stach popisał się znakomitym rzutem wolnym, po którym piłka wpadła w lewy górny róg bramki Martíneza.

Kibice na stadionie Villa Park byli w szoku, ale jeszcze przed przerwą gospodarze mogli wyrównać – po dośrodkowaniu Douglasa Luiza Amadou Onana znalazł się przed pustą bramką, lecz Karl Darlow popisał się kapitalną interwencją. Po zmianie stron Buendía od razu zagroził strzałem obok słupka, ale przez długi czas Villa nie potrafiła zwiększyć presji.

Statystyki meczu Aston Villa - Leeds
Statystyki meczu Aston Villa - LeedsOpta by Stats Perform

Unai Emery zdecydował się więc wprowadzić na boisko Rosse'a Barkleya i Jadona Sancho, by ożywić ofensywę. Jednak to rezerwowy Leeds – Lukas Nmecha – był bliski podwyższenia na 2:0, lecz Martínez świetnie obronił jego strzał głową.

Nawet największa gwiazda gospodarzy, Morgan Rogers, nie zdołał przełamać defensywy Leeds, będąc pilnowanym przez solidną linię pomocy rywali. Ostatecznie to jego rodak Abraham, dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, po rzucie rożnym i główce Ezriego Konsy, dobił piłkę do siatki i wywołał euforię na Villa Park.

Dzięki temu remisowi Unai Emery przedłużył swoją serię bez porażki z beniaminkami ligi do 19 meczów jako trener Aston Villi. Z kolei Leeds wygrał na stadionach rywali tylko jeden z ostatnich 19 spotkań. Do 87. minuty na murawie przebywał Matty Cash, który zanotował udane spotkanie.

Brentford – Brighton 0:2

Pierwsza połowa obfitowała w okazje po obu stronach, a bramkarze mieli sporo pracy od samego początku. Lewis Dunk najszybciej zareagował po rzucie rożnym, ale jego strzał obronił Caoimhin Kelleher. Chwilę później Mathias Jensen sprawdził czujność Barta Verbruggena strzałem z dystansu. Keane Lewis-Potter również próbował z rzutu wolnego, lecz piłka wylądowała w rękach Verbruggena.

Niewykorzystane sytuacje jakby dodały Brighton skrzydeł, bo w dalszej części pierwszej połowy to goście dominowali. Kelleher poradził sobie ze strzałami Jacka Hinshelwooda i Kaora Mitomy. James Milner, rozgrywający swój rekordowy 654. mecz w Premier League, minimalnie chybił przy strzale po ziemi.

Seagulls objęli prowadzenie po pół godzinie gry – efektowny strzał Ferdi'ego Kadioglu trafił w poprzeczkę, a odbitą piłkę z woleja do siatki skierował Gómez. Nathan Collins, który pojawił się na boisku za kontuzjowanego Aarona Hickeya, popełnił poważny błąd, co pozwoliło Welbeckowi podwyższyć prowadzenie Brighton jeszcze przed przerwą.

Momentum
MomentumOpta by Stats Perform

Brentford miał okazje, by zmniejszyć straty – Vitaly Janelt dwukrotnie przestrzelił, a Sepp van den Berg po rzucie rożnym główkował obok bramki. Najlepszą szansę miał jednak Igor Thiago, najlepszy strzelec zespołu, który niespodziewanie nie trafił do bramki, będąc sam na sam z bramkarzem.

Po przerwie Brentford kontynuował ataki, a Collins próbował zrehabilitować się za błąd z pierwszej połowy, lecz jego główka minimalnie minęła słupek. Pascal Gross mógł rozstrzygnąć losy meczu, ale Kelleher obronił jego strzał z dystansu.

Z upływem czasu Brentford był coraz bardziej zdesperowany, ale po stałym fragmencie gry miał jeszcze szansę wrócić do gry – Thiago głową zgrał piłkę do Danga Ouattary, którego efektowna próba przewrotki poszybowała nad poprzeczką. Brighton tym samym na razie oddalił widmo spadku i odniósł pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w Premier League od listopada.

Tabela Premier League

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen