Foden miał problemy w nietypowej dla siebie roli w ataku - pod nieobecność Harry'ego Kane'a - w przegranym przez Anglię 0:1 meczu towarzyskim z Japonią we wtorek. Po obiecującym początku sezonu, 25-latek w ostatnich tygodniach stracił także miejsce w hierarchii Pepa Guardioli w Manchester City.
"Starał się ze wszystkich sił. Powiedziałbym, że na zgrupowaniu był znakomity, ale na boisku nie potrafi tego pokazać" - powiedział Tuchel. "Oczywiście ostatnio nie grał zbyt wiele w City, potem przyjechał na zgrupowanie z szerokim uśmiechem i prezentował się świetnie na treningach. Myślałem, że nas zaskoczy i zagra z tą samą energią i radością, ale trudno mu wywrzeć pełny wpływ na grę".
Foden rzadko przenosi swoją najlepszą formę z City na arenę międzynarodową. Nawet podczas drogi do finału Euro 2024, świeżo po zdobyciu nagrody dla najlepszego piłkarza Premier League. Do tego musi rywalizować z Jude'em Bellinghamem, Cole'em Palmerem i Morganem Rogersem o miejsce w środku pola w kadrze Tuchela.
"To nie jest pewne, że pojedzie" - dodał Tuchel, zapytany czy może zabrać zawodnika bez formy na turniej w Ameryce Północnej. Porażka z Japonią była dopiero drugą Tuchela w 12 meczach jako selekcjonera Anglii, ale wciąż nie pokonał żadnej drużyny z czołowej dwudziestki rankingu FIFA, mimo że prowadzi kadrę już ponad rok.
Po remisie 1:1 z Urugwajem w zeszłym tygodniu, niemiecki szkoleniowiec stwierdził, że trudny marzec "nas nie zdefiniuje". Podkreślał, że wciąż wierzy, iż Anglia może tego lata zakończyć oczekiwanie na triumf w wielkim turnieju, trwające od 1966 roku. "Nie zrezygnujemy z naszego marzenia, nie przestaniemy zadawać sobie pytania 'dlaczego nie?'" powiedział były trener Chelsea.
"Teraz najważniejsze, by zawodnicy wrócili do swoich klubów, dobrze zakończyli sezon, a potem spotkamy się na zgrupowaniu, odpowiednio ich przygotujemy i będziemy krok po kroku realizować plan".
