Newcastle - Sunderland 1:2
Wszystkie nadzieje Newcastle na sukces zostały mocno zachwiane po upokarzającej porażce 2:7 z Barceloną w środowym meczu Ligi Mistrzów. Ten cios tylko utrudnił przygotowania do derbów, które miały kluczowe znaczenie w kontekście walki o europejskie puchary.
Dwa marcowe ligowe zwycięstwa podtrzymywały te nadzieje przy życiu, a Sroki mogły wywalczyć pierwszy perfekcyjny miesiąc w najwyższej klasie rozgrywkowej (przynajmniej trzy mecze) od listopada 2018 roku. Z drugiej strony, forma u siebie nie była przekonująca – w pięciu z ostatnich siedmiu spotkań na własnym stadionie nie potrafiły wygrać (1R, 4P).
Sunderland przystępował do meczu ze stratą dwóch punktów do rywala i liczył na niespodziankę. Już w dziesiątej minucie jednak gospodarze objęli prowadzenie po asyście Nicka Woltemade’a, a gola zdobył Anglik Anthony Gordon, który w roku kalendarzowym 2026 ma już na koncie dziesięć goli we wszystkich rozgrywkach – to drugi najlepszy wynik wśród piłkarzy Premier League, tuż za Joao Pedro (11).
Po przerwie jednak Sunderland odwrócił losy meczu. Do wyrównania doprowadził Marokańczyk Chemsdine Talbi, który w wieku 20 lat i 317 dni został najmłodszym strzelcem Black Cats w derbach z Newcastle. W 90. minucie o losach spotkania przesądził Brian Brobbey, zdobywając swoją szóstą bramkę w tym sezonie. Sroki w obecnych rozgrywkach straciły już 21 punktów po objęciu prowadzenia – to negatywny rekord Premier League. Sunderlandu nie udało się pokonać w 11 ligowych meczach z rzędu.
Tottenham - Nottingham 0:3
Piłkarska publiczność z niecierpliwością czekała na mecz o sześć punktów na dole tabeli. Wynik otworzył pod koniec pierwszej połowy Igor Jesus, zdobywając trzecią bramkę w obecnym sezonie PL. Ten moment przyniósł też ciekawostkę – Nottingham po raz pierwszy pod wodzą Vitora Pereiry objął prowadzenie w najwyższej angielskiej lidze.
Po godzinie gry pozycję najlepszego strzelca Forest potwierdził Morgan Gibbs-White, trafiając po raz dziewiąty, a sytuacja Tottenhamu zaczęła być krytyczna. Ostateczny wynik ustalił trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Taiwo Awoniyi.
Oznacza to, że Nottingham po raz pierwszy pod wodzą Pereiry wygrał w Premier League, a Tottenham notuje najdłuższą serię bez zwycięstwa od 1935 roku – ma już na koncie pięć remisów i osiem porażek.
Spurs mogą dziękować Aston Villi, która w równolegle rozgrywanym meczu z udziałem Matty'ego Casha pokonała West Ham. Tottenham zajmuje więc ostatnie bezpieczne, siedemnaste miejsce w tabeli, a przewaga nad Hammers to tylko jeden punkt. Nottingham poprawił swoją sytuację i z 32 punktami jest na 16. pozycji.
Pozostały wynik:
