Jak informuje The Guardian, Maresca nie chce już kontynuować pracy w klubie z powodu zerwania relacji z władzami. Ostatnia forma Chelsea wyraźnie się pogorszyła – drużyna wygrała tylko raz w siedmiu ostatnich meczach Premier League. W grudniu przegrała trzy z ośmiu spotkań we wszystkich rozgrywkach.
Podaje się, że ostatnie wypowiedzi Mareski po zwycięstwie nad Evertonem w połowie miesiąca nie spodobały się zarządowi klubu. Maresca stwierdził wtedy, że przeżył „najgorsze 48 godzin” podczas swojej pracy na Stamford Bridge.
Ostatni mecz The Blues zakończył się remisem 2:2 z Bournemouth we wtorek. Włoch nie pojawił się po spotkaniu na konferencji prasowej. Asystent Willy Caballero tłumaczył nieobecność Mareski złym samopoczuciem, jednak niektórzy sądzą, że celowo unikał mediów, rozważając swoją przyszłość w klubie.
We wtorkowym meczu kibice byli wyraźnie sfrustrowani, gdy Maresca zdjął z boiska gwiazdę zespołu, Cole’a Palmera, około 60. minuty. Fani zaczęli wtedy skandować w stronę 45-latka, który prowadzi Chelsea od początku poprzedniego sezonu: „Nie wiesz, co robisz”.
Pojawiają się głosy, że Maresca nie zasiądzie już na ławce trenerskiej, gdy Chelsea zmierzy się z Manchesterem City w niedzielę w pierwszym z dziewięciu styczniowych spotkań londyńskiego klubu.
Maresca poprowadził drużynę do Ligi Konferencji UEFA i Klubowych Mistrzostw Świata FIFA, a także do miejsca w pierwszej czwórce ligi w poprzednim sezonie. Obecnie Chelsea zajmuje piątą pozycję w Premier League, tracąc 15 punktów do lidera – Arsenalu.
