Priorytetem na północy Anglii stało się ratowanie klubowej kasy. Gigant musi uniknąć ewentualnych sankcji za naruszenie przepisów finansowych, dlatego przystąpi do cięć w składzie. Znacznym odciążeniem dla budżetu United będą również wygasające kontrakty. Sancho, Malacia i przede wszystkim brazylijski pomocnik Casemiro, którego pensje obciążają listę płac kwotą 350 tysięcy funtów tygodniowo, odejdą jako wolni agenci.
Niezbędne finanse mają zostać sprowadzone głównie w drodze stałej sprzedaży. Znaczna kwota powinna pochodzić z Turcji, gdzie zarząd spodziewa się odejścia bramkarza Andre Onany. Trabzonspor powinien zapłacić za niego około 20 milionów funtów. W związku ze stratami finansowymi klub prawdopodobnie pozbędzie się nie tak dawnych wzmocnień - napastnika Zirkzee i pomocnika Ugarte.
Największym zastrzykiem finansowym, na jaki liczą Czerwone Diabły, jest odejście na stałe dwóch ofensywnych gwiazd. Rashford powinien nadal występować w koszulce Barcelony, w której odżył podczas wypożyczenia i w 40 meczach strzelił 10 goli oraz zanotował 13 asyst. Według hiszpańskich mediów, kataloński klub aktywuje opcję transferu w wysokości 30 milionów euro, która zostanie wypłacona w trzech ratach. Ponadto sam skrzydłowy zgodził się na obniżkę pensji i w nowym miejscu pracy ma podpisać kontrakt do 2029 roku.
Podobny scenariusz rysuje się w przypadku Hojlunda. Po opuszczeniu Wysp Duńczyk obudził się w Napoli, dla którego zdobył już 14 bramek i jest jednym z najlepszych napastników we włoskiej Serie A.
W sumie sprzedaż Rashforda i Hojlunda powinna przynieść klubowi z Manchesteru około 60-70 milionów funtów, co rozwiązałoby obawy klubu dotyczące przepisów. Fundusze mogłyby zostać zainwestowane w drogie cele, w tym pomocnika Nottingham Elliota Andersona. Ten ostatni wycenia go na około 100 milionów funtów. Zainteresowanie nim wykazują również przedstawiciele jasnoniebieskiej części Manchesteru.
